Firma Akamai opublikowała niedawno kolejną edycję swojego cyklicznego raportu o stanie internetu na świecie. Dokładniej rzecz biorąc, prezentowane są dane dotyczące średniej prędkości połączeń z internetem w poszczególnych regionach świata, najszybszych odnotowanych transferów i dostępu mieszkańców danego regionu do łącz szerokopasmowych. Dla nas szczególnie interesujące są informacje dotyczące regionu Azji i Pacyfiku.

Okazuje się bowiem, że właśnie w tym regionie znajdują się trzy państwa (właściwie dwa państwa + Specjalny Region Administracyjny), które mogą się poszczycić największą średnią prędkością połączeń z internetem na świecie. Są to kolejno: (średnia prędkość 15,7 Mbps), (średnia prędkość 10,9 Mbps) i (średnia prędkość 9,3 Mbps). I na tym kończą się w zasadzie dobre informacje, bo kolejne kraje nie mają się czym pochwalić. No może z wyjątkiem Singapuru (nr 25 na świecie), który ma średnią prędkość połączeń internetowych zbliżoną do średniej Polski (Singapur ma 5,3 Mbps, a Polska 5,0 Mbps).

Nawet kraje regionu, które uważamy za bardziej rozwinięte (np. Malezja) wypadają w tym rankingu bardzo słabo. Co ciekawe Jeden z największych krajów Azji – , nie został nawet sklasyfikowany. Akamai wspomina o Indonezji dopiero przy okazji analizy internetu mobilnego. Jako ciekawostkę podam jeszcze, że mają średnią prędkość 1,2 Mbps i zajmują dumne 110 miejsce na świecie.

Czy tutaj jest naprawdę tak źle z dostępem do internetu? Oczywiście, że nie. Dane prezentowane w raporcie są uśrednione i jeśli ktoś mieszka w dużym mieście, może bez problemu kupić sobie łącze szerokopasmowe (my w domu mamy 5 Mbps). Dotyczy to większości krajów, oczywiście z wyjątkiem Birmy i kilku innych krajów “z problemami”.

O czym nie wspomina raport, a szkoda, to o cenie dostępu do internetu w krajach rozwijających się. Z naszych obserwacji wynika, że zasada jest prosta: im trudniejszy jest dostęp do szybkich łączy (im mniejsza średnia prędkość łączy w danym kraju), tym jest droższy. Za nasze łącze 5 Mbps płacimy w przeliczeniu ok. 235 zł miesięcznie, czyli kilka razy więcej niż w Polsce. Kiedyś sprawdzaliśmy ceny dostępu do internetu w Jakarcie i były podobne, ale i prędkość była mniejsza. Gdyby ktoś planował zamieszkać w Azji na dłużej, warto wziąć to pod uwagę (no chyba, że są jeszcze ludzie co przeżyją offline..)

Dostęp do internetu w regionie Azji i Pacyfiku