Kerala w Travelerze!

Wczoraj wróciłam z festiwalu Dinagyang w Iloilo, a za dwie godziny lecę dalej, dla odmiany na Mindanao, a w międzyczasie…. spełniam marzenia! Od ubiegłego tygodnia w sprzedaży dostępny jest lutowy numer National Geographic Travelera, a w nim tekst Julii Lachowicz o Kerali, chyba najbardziej relaksującym stanie w Indiach i… moje w nim zdjęcia! Cieszę się tym bardziej, że do Kerali mam wielki sentyment i bardzo miło wspominam spędzone tam tygodnie.

Zapraszam do Empików, kiosków, supermarketów i wszędzie tam, gdzie spodziewacie się znaleźć Travelera, a jeśli bardzo ciekawi jesteście, możecie tymczasem zerknąć na załączone zdjęcia:)

 

  • Gratulacje, Aniu! Zdjęcia jak zwykle piękne!

  • Katerina

    Skąd to masz? Przecież ja mam w domu….

  • Brawo! Brawo! Pięknie to wygląda…:) Musisz teraz pomału nabrać cech celebrytki, bo nie wiadomo kiedy do drzwi zapuka sława..:-D

    Pozdrawiam cieplutko..;)

  • Gratulacje!!! Kupię na pewno i to już za kilka dni :)

    PS. Oglądając Twoje zdjęcia z ostatniego festiwalu z przykrością stwierdziałam, że kulura arabska jest istotnie uboższa ;) Aż bym się spakowała i przyjechała, ale jak to z małymi dziecmi nie bardzo mogę …

  • Iwona

    Aż podskoczyłam! Trzymanie kciuków nareszcie zaczyna przynosić rezultaty ;) Chylę czoła, gratuluję i biegnę kupić. Yuuupi :)

  • Ula

    Świetnie, Ania!
    Prenumerujemy Travelera, więc jak dotrę do domu (yyy mam nadzieję, że przed wakacjami) to z przyjemnością odszukam foty!