• Filipiny_Tawi_Tawi_Bongao, DSC_7497

Wyciąg z praktycznych zasad ruchu drogowego na Filipinach

Osoby, które decydują się na samodzielne prowadzenie samochodu na Filipinach, zwłaszcza w Metro Manila, powinny być świadome faktu, że zasady ruchu drogowego w tym kraju nieco odbiegają od zasad ruchu drogowego w Polsce. Poniżej kilka z najważniejszych przepisów.

Filipiny_Manila_Quezon_City, DSC_3732Zasady ogólne

– Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność, a gdy pojazd nie należy do kierującego, szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby skutkować zarysowaniem lakieru lub innymi uszkodzeniami pojazdu.

– Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze może być pewny, że inni uczestnicy tego ruchu nie przestrzegają oficjalnych przepisów ruchu drogowego, chyba że są obcokrajowcami lub kierują pojazdem pod wpływem alkoholu.

– Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli chyba, że inni uczestnicy ruchu drogowego również ignorują te polecenia i sygnały.

– Polecenia lub sygnały może dawać uczestnikowi ruchu lub innej osobie znajdującej się na drodze:
– traffic enforcer lub inna osoba ubrana w mundur,
– pracownik ochrony pilnujący pobliskiego bankomatu,
– bezdomny wskazujący wolne miejsca parkingowe,
– inne odważne osoby, które wkroczą na jezdnię i zaczną machać kończynami górnymi.

– Osoby, o których mowa w poprzednich punktach nigdy nie będą łatwo rozpoznawalne ani widoczne z dostatecznej odległości. W razie wątpliwości kierujący pojazdem powinien robić to samo co inni uczestnicy ruchu drogowego.

Filipiny_Manila_Santa_Cruz, DSC_2656Ruch pieszych

– Pieszy nie ma na drodze żadnych praw, może jednak przemieszczać się po pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej krawędzi jezdni i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

– Piesi idący jezdnią są obowiązani iść w sposób niezorganizowany, zmniejszając ryzyko potrącenia przez nadjeżdżający pojazd.

– Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany wykazać się szybkością i zwinnością.

– Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest zawsze dozwolone. Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych nie ma pierwszeństwa przed pojazdem.

Ruch pojazdów – Zasady ogólne

– Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po dowolnej jezdni tak, aby skutecznie unikać kolizji.

Filipiny_Manila_Binondo, DSC_2632Prędkość i hamowanie

– Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością pozwalającą na płynne zajechanie drogi pojazdowi znajdującemu się na sąsiednim pasie, niezależnie warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.

– Organ zarządzający ruchem na drogach może zasugerować kierowcy zmniejszenie lub zwiększenie prędkości, za pomocą znaków drogowych, jednakże ostateczna decyzja o prędkości pojazdu zależy tylko i wyłącznie od subiektywnej oceny kierującego pojazdem.

Włączanie się do ruchu

– Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zdecydowanie rozpocząć manewr włączania się do ruchu i ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu tylko wtedy, gdy kieruje pojazdem o znacząco mniejszej masie i/lub ładowności lub gdy nadjeżdżający pojazd zaznacza swoją obecność sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi.

Filipiny_Manila_EDSA, DSC_3753Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu

– Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu w dowolnym momencie, starając się uniknąć kolizji lub uszkodzenia własnego pojazdu.

– Kierujący pojazdem jest może zbliżyć się:
– do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi – jeżeli zamierza skręcić w prawo;
– do prawej krawędzi jezdni – jeżeli zamierza skręcić w lewo.

– Kierujący pojazdem powinien unikać wczesnego i wyraźnego sygnalizować zamiaru zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu, aby nikt inny go nie ubiegł w wykonaniu tego manewru.

– Zawracanie możliwe jest zawsze, także w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej, na autostradzie oraz na drodze ekspresowej.

Wymijanie, omijanie i cofanie

– Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wymijaniu wykorzystać każdy odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a w razie potrzeby zajechać drogę innemu pojazdowi lub zwiększyć prędkość.

– Przy omijaniu zachować jakiś odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zwiększyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo powinno odbywać się szybko i sprawnie.

Filipiny_Manila_Roxas_Boulevard, DSC_4190Wyprzedzanie

– Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
– ma odpowiednio większy lub szybszy samochód oraz sprawny sygnał dźwiękowy;
– kierujący, jadący za nim, który również rozpoczął wyprzedzanie nie będzie od niego szybszy;
– kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie jest samochodem policyjnym lub patrolem na autostradzie.

– Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu użyć sygnału dźwiękowego i dawać znaki światłami drogowymi.

– Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się z każdej jego strony.

– Sugeruje się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, gdyż i tak wszystkie wolniejsze pojazdy blokują lewy pas ruchu.

Filipiny_Manila_Binondo, DSC_2484Ostrzeganie oraz jazda w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza

– Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego w dowolnym momencie i w każdych warunkach.

– Kierujący pojazdem może używać przednich świateł przeciwmgłowych zawsze, gdy jego przyciemniona szyba ogranicza pole widzenia.

– Kierujący pojazdem w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej smogiem, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami powinien włączyć światła awaryjne.

Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach – Przepisy porządkowe

– Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy tylko wówczas, gdy sygnał dźwiękowy przypominający o konieczności zapięcia pasów przeszkadza im samym lub innym pasażerom pojazdu.

Filipiny_Manila_EDSA, DSC_2314Zatrzymanie i postój

– Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone w każdym miejscu i w każdych warunkach, jeśli tylko nikt nam nie urwie lusterka lub nie zarysuje lakieru.

– Kierujący pojazdem, zatrzymując pojazd na jezdni, jest obowiązany ustawić go tak, aby on sam oraz każdy z pasażerów mógł wygodnie opuścić pojazd.

– Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego jeśli krawężnik nie jest zbyt wysoki i nie grozi to uszkodzeniem elementów dekoracyjnych pojazdu.

– Zabrania się postoju na podjeździe do restauracji Drive-Thru.

Używanie świateł zewnętrznych

– Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania, świateł drogowych lub przednich świateł przeciwmgłowych kiedy tylko odczuje taką potrzebę.

Postanowienia końcowe

– Przypadkach niewymienionych w niniejszym wyciągu należy spodziewać się niespodziewanego i mieć oczy dookoła głowy.

  • Ha ha nieeeee, można zdawać po angielsku (a raczej w chinglish). Kupę śmiechu mam przy tym bo pytań 1400 a co drugie brzmi jak… żart ;-)

  • a i jeszcze dopiszę, gwoli ścisłości i jako ciekawostkę – na Filipinach nie ma konieczności zdawania na prawo jazdy, można je sobie zwyczajnie kupić i to za jakieś względnie małe pieniądze (nie pamiętam, jaka do dokładnie miała być kwota)

  • To sporo tłumaczy ;-)

  • 1400! nieźle! próbuję sobie to wyobrazić;)
    A jeszcze w kwestii ruchu – to też krążą historie o rzekomych przesiadkach do samochodu w Metro Manila z… łódki. Też to sporo tłumaczy;)

  • Nie ryzykowaliśmy :P Szczerze powiedziawszy, ciarki mieliśmy na plecach i łydkach nawet kiedy ktoś nas woził :D

  • nie dziwię się, choć… paradoksalnie jest w tym całym chaosie spory porządek i jakoś wszystko brnie do przodu;) Krzych się odnalazł w tym bez problemu, ja nawet nie próbowałam, ale tak, czy inaczej – o wiele pewniej i bezpieczniej czuję się kiedy za kierownicą siedzi Filipińczyk;)

  • Leszek Szycman via Facebook

    Jeździłem w marcu, hardkor. Ale jak się człowiek nastawi, żeby jeździć jak lokalesi to daje radę ;)

  • ja wierzę na słowo, ale mój Krzych radzi sobie świetnie – był niejako rzucony na głęboką wodę i nie miał wyboru – zaczął jeździć;)

  • Leszek Szycman via Facebook

    U nas Marta tez nie chciała, a że ktos musiał to padło na mnie…

  • Eva Pomianowska via Facebook

    o, mozna po angielsku? super :)

  • Eva Pomianowska via Facebook

    W Azji, wlasnie mi kolega z Manili niedawno powiedzial, ze prawo jazdy…kupil, W szoku bylam!!!!

  • Eva Pomianowska via Facebook

    Co slysze kolejne informacje od niego o tym kraju, to tylko bardziej mi rece opadaja…

  • Eva, a kolega Filipińczyk, czy Polak?
    W kwestii kupowania prawa jazdy to jeszcze bardziej uściślę – nie chodzi o kupowanie podróbki na ulicy (też można, wychodzi taniej), ale o takie „prawdziwe” kupione w urzędzie;)

  • Krzysiek Bil via Facebook

    Jazda w mieście (Cebu) jakiegoś ogromego wrazenia nie zrobila. Niby chaos ale po dwoch dniach sie można przyzwyczaic :) Tyle ze trzeba miec oczy dookola glowy i nie bac się wymuszac :)

  • Krzysiek Bil via Facebook

    Fatalna jest natomiast jazda po zmroku poza miastami. Niekonczące sie nieoświetlone wioski i ludzie pałętający sie po drodze. Trzeba strasznie uważać zeby kogos nie rozjechac albo jechac 20 na godzine. Krótko mówiąc męczarnia :/

  • i do tego przyciemniane szyby;)
    A poważnie, to nas osobiście wkurzają ci wszyscy fani jazdy na światłach długich albo przeciwmgielnych skutecznie oślepiający wszystkich wokół. No i plus wspomniana ciemność…

  • tu w sumie podobnie, tylko skala większa. No i marna przyjemność z jazdy;)

  • Ewa

    O, widzę, że zasady jazdy w Kenii nie różnią się znacząco od filipińskich :)

    • A ja widzę, że niedawno popełniłaś wpis w podobnym temacie;)
      Pozdro z Manili!

  • Mnie się bardzo podoba oszczędne wykorzystanie ulicy. Przeważnie po 3 pasach ruchu jedzie najmniej 5 samochodów…….

  • taa… i da się? da się;)
    p.s. już zaraz odpisuję na maila, bo wstyd:(

  • Niby Filipinka

    Mieszkam od jakiegoś czasu na Filipinach i niedawno podeszłam do egzaminu na prawo jazdy . Wyglądało to komicznie- opłata,zdjęcie,podpis i sru na egzamin praktyczny(tak,nie wymagali ode mnie zdania teorii). Wychodzę na plac,a tam gruchot totalny, instruktor zaprasza do środka i mówi: proszę wyjechać w lewo i cofnąć, proszę pojechać w prawo i zrobić rundkę dookoła placu, teraz proszę zaparkować tyłem. Zrobiłam wszystko i oczekiwałam wyjazdu na miasto,a instruktor do mnie „dziękuję,zaliczyła pani”. Prawo jazdy do odbioru za dwa miesiące :]

    • Dobre!
      Coś tam słyszałam na temat zdawania na prawo jazdy, ale nie myślałam, że to wygląda tak nadzwyczaj prosto. Mimo wszystko;)
      Nam powiedziano, że zdawanie w ogóle nie ma sensu, że szkoda czasu itp i lepiej zamiast tego „zorganizować sobie” gotowe prawo jazdy;)
      pozdrawiam!

  • mariusz

    Od paru lat mieszkam w Chinach mam chińskie prawo jazdy i odbyłem samochodem pare podróży trasy typu Pekin Urumchi czy Pekin Guangzhou.. Bywam tez na Filipinach i nawet chcę sie tam przenieść w niedalekiej przyszlości ale uwierzcie mi zadnej wiekszej rożnicy nie ma. Co do prawa jazdy mozna oficjalnie uzywać europejskie ale ponieważ obcokrajowiec jest dojną krową warto mieć kilka fotokopii i rozdawać je policjantom jak sobie zażyczą. Prawdziwy hardkor zobaczycie w Delhi. upewnianie się co się dzieje dookola jest trudne bez uzycia lusterka a nie ma go tam żaden samochód. jest więc hardkor w ciemno i wapliwośc czy ten z tyłu to autobus czy jednak nie. Dodatkowo nie nalezy sie zatrzymywac po przejechaniu rowerzysty bo tlum może zlinczować. Reszta zasad ruchu poza Japonią i Koreą jest ogólnoazjatycka czyli taka sama. Pozdrawiam serdecznie i życże wlasnego gruntownie orurowanego jeepneya

    • Hej!
      Dokładnie tak jak piszesz – zarówno w kwestii porównania z takimi krajami jak właśnie np. Indie, Nepal, Bangladesz itd. Filipiny wypadają nazdyczaj dobrze, jak i w temacie rozwiązania problemu prawa jazdy. Tu się organizuje faktycznie kilka wersji lokalnego prawa jazdy, a potem w przypadku kontroli i opcji wystawienia mandatu daje się takie prawo jazdy policjantowi, aby nigdy go już nie odebrać tylko załatwić sobie nowe. Działa.
      Jeppney faktycznie czasem przydałby się, choć jazda takim po manilskich drogach nie należy do przyjemności;)
      Też pozdrawiamy i dziękujemy za wizytę:) Daj znać, jak będziesz w pobliżu;)

  • Mietek

    Niezły młyn, oczy dookoła głowy nie wystarczą, chyba że tak duże jak u tersiera :)

  • Mietek

    Jazda autobusem w Bangladeszu, to było wariactwo. Kierowcy zachowywali się jak w czasie misji samobójczych. Pierwszy raz naprawę bałem się o swoje życie. Starałem się uspokajać – przecież kierowca nie jest głupi, też chce żyć, ma rodzinę, a chwilę póżniej widziałem inny autobus do góry kołami.
    W Dhace, obok autobusu w którym siedziałem jechał drugi w odległości 2 cm. Wtedy wpadł w dołek i rozbił wszystkie boczne szyby w naszym. Innym razem poczułem mocne uderzenie z tyłu, to inny autobus w nas wjechał. Myślałem kolizja, będą cyrki, policja itp. ale tu nic, nikt nawet się nie oglądnął, nie zareagował. Tak tu się zatrzymuje. Przed wyjazdem w trasę do autobusu wchodzi patrol z długą bronią i kamerą filmują twarze wszystkich pasażerów, bo może być wśród nich porywacz bandyta. Dwa razy widziałem lincz(pobicie) na środku ulicy, raz kierowcy ciężarówki bo jechał za wolno i rykszarza, bo nie zjechał na czas. W samej stolicy jest około 400 tysięcy ryksz rowerowych.

    • To fakt, jazda samochodem na Filipinach w porównaniu do takich miejsc, jak Bangladesz, Indie czy (chyba)Pakistan to… pestka;)))

  • Mietek

    No nie!, sam samochodem tam nie jedziłem, dlatego jeszcze większy szacunek dla Krzycha!

  • Zbyszek

    Witam jeżdziłem w Turcji , było fajnie myśle że na filipinach też daje się rade! Zakochałem się w tym kraju , jak mieszkać to na prowińcji!!!

  • Jacek

    Swietny blog. Czytam dzisiaj od rana czekajac na popoludniowa zmiane.
    Ciekawy wpis o kulturze jazdy (albo raczej jej braku). Wybieram sie pod koniec pazdziernika na Filipiny na 5 tygodni. Mamy (bo jade z partnerka) w planie przejechac Luzon od Mountain Province do Bicol i z powrotem zachaczajac o najciekawsze atrakcje. W sumie wyszlo nam prawie 3000 km i to ja bede prowadzil…. ;)

    • stefan

      cześć!

      mógłbyś napisać coś więcej o swoich planach? niedługo wpadamy na Filipiny i chcielibyśmy zwiedzić okolice Manili właśnie samochodem.

      pozdrawiam!

  • :D

  • Marcin Gabruk via Facebook

    heheh dobre :) i prawdziwe jak na Azje przystało :)

  • Ewa Świderska via Facebook

    No taak.. Za tydzień zacznę testować, ale rowerem. Psychicznie się nastawilam w sumie, ale czy to wystarczy?:)

  • Aga

    Pierwsze co nam powiedziano: „Na zielonym trzeba jechać, na czerwonym można” – i to oczywiście prawda. Jak i to wszystko, o czym pisze Krzych. Ja naszym pajero jeździłam rzadko, a i tak dobrze, że bezkolizyjnie. Choć kilka wpadek mieliśmy (niekoniecznie z naszej winy – historie z kategorii „nie do wiary” :D Cieszę się, że przez te wszystkie lata nikomu nic się nie stało. Dodam, że pasów czy fotelików dla dzieci w aucie nie było, mieściło nas się w nim w porywach do 13 osób. Prawa jazdy z polski nie udało mi się do końca „skonwertować”, bo potrzebny był stempel z nieistniejącej ambasady. Za to Paweł kupił nam wspólne: Jego zdjęcie i imię, mój wzrost i waga, wspólne nazwisko :D