Kobieta egzotyczna

Kobieta egzotyczna

Czym jest dla Was ?

Mnie samej kiedyś to pojęcie kojarzyło się z odległymi krainami. Z palmami na plaży, osobliwymi zwyczajami, nową w smaku kuchnią. Kilka lat temu egzotyczna była dla mnie kobieta ubrana w tradycyjną abaję i przemykająca wąskimi uliczkami marokańskiej mediny. Albo tancerka z Bali, poruszająca się w rytm tradycyjnej muzyki. I jeszcze kobieta z plemienia Akha, którą miałam okazję odwiedzić w jej rodzinnym domu gdzieś na wschodnich krańcach Birmy. Bez problemu włączyłabym do tej grupy również Hiduski z zalanej słońcem radźastańskiej pustyni lub wietrznego Ladakhu, Wietnamki w swych powiewnych ao dai, a nawet kobiety z Czarnych Hmongów. I długo można byłoby tak wymieniać. Jedno jest pewne – od nich wszystkich dzieliły mnie długie godziny lotu, które pozwalały przenieść się w zupełnie inną rzeczywistość.

Ale choć kiedyś wydawałoby mi się to absolutnie niemożliwe, dziś mieszkam przy ulicy ozdobionej czapami wysokich palm, od szerokich plaż (dokładnie takich, jakie Google wyświetla na hasło „egzotyka”) dzieli mnie mnie zaledwie godzina lotu samolotem, a od górskich plemion 10-12 godzin jazdy samochodem. Tak zwaną „egzotykę” mam więc na wyciągnięcie ręki, a tym samym (niestety?) utraciła dla mnie cały urok „egzotyczności” stając się zwykłą, choć może niekoniecznie szarą, codziennością. Może nie dziwić fakt, że zwyczajne są dla mnie te wszystkie zwesternizowane Filipinki, ale że taka jest również Fang-od, której absolutnie nie można odmówić niezwyczajności?

Czy zatem zawsze egzotyczne jest dla nas tylko to, co odległe?

W lutym zawsze organizujemy cykl wykładów. – poinformowała mnie jakiś czas temu nowo poznana Filipinka z pewną nieśmiałością. – Na pewno będzie Bhutan, Jedwabny Szlak, Kambodża i…
… i potrzebny nam jeszcze jeden wykład. – dodała jej koleżanka. – Myślałyśmy o Polsce!
O Polsce? – prawie się zaksztusiłam. – Dlaczego akurat o Polsce?
Jak to dlaczego? Przecież mamy już Bhutan i Jedwabny Szlak i Kambodżę. Polska będzie pasowała idealnie! – odpowiedziała jedna.
Właśnie! No i znamy ciebie. I chciałybyśmy, żebyś ty poprowadziła ten wykład, bo ty jesteś… taką… egzotyczną kobietą!

By |2015-01-22T00:16:15+00:00Wrzesień 16th, 2013|Filipiny, Filipiny - różne, Inne|5 komentarzy

About the Author:

Mieszanka zodiakalnego Lwa i chińskiego Smoka. Z wykształcenia politolog, z zawodu fotograf. Ciągle szuka swojego miejsca na świecie.