Gdyby tradycji miało stać się zadość, powstałby w tym miejscu kolejny wpis z serii “25 ulubionych zdjęć”, ale że dziwny to był rok i fotografowałam o wiele rzadziej niż zwykle, to podejrzewam, że miałabym problem z wyborem, bo w zasadzie nie ma wielu zdjęć, z których jestem zadowolona (i nie piszę tego po to, aby w komentarzach przeczytać, że bynajmniej tak nie jest;) Powstał więc wpis będący przede wszystkim podsumowaniem tego, co działo się podczas tych wszystkich długich miesięcy blogowej nieobecności, który i mnie uświadomił, że w 2016 roku działo się całkiem sporo.

Trzymajcie kciuki, żeby udało mi się dotrzymać jednego z noworocznych postanowień – żeby ten wpis nie był pierwszym i ostatnim, ale początkiem mojej regularnej tutaj bytności.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Ubud, Bali. Kwiecień 2016. Bo Bali ma szansę nigdy (a przynajmniej bardzo długo) się nie znudzić.

Ubud, . Kwiecień 2016. Bo ma szansę nigdy mi się nie znudzić (a przynajmniej nie znudzić się bardzo długo).

Okolice wodospadu Sekumpul, Bali. Kwiecień 2016. Te rewelacyjne tarasy ryżowe to jedno z tegorocznych odkryć na Bali.

Okolice wodospadu Sekumpul, Bali. Kwiecień 2016. Te rewelacyjne tarasy ryżowe to jedno z tegorocznych odkryć na Bali.

Rote, Indonezja. Kwiecień 2016. Adi Mimpa to jeden z najbardziej uroczych mieszkańców tej niewielkiej indonezyjskiej wyspy. O nim i o tym, jak powstało to zdjęcie, planuję napisać niebawem.

Rote, . Kwiecień 2016. Adi Mimpa to jeden z najbardziej uroczych mieszkańców tej niewielkiej indonezyjskiej wyspy. O nim i o tym, jak powstało to zdjęcie, planuję napisać niebawem.

Rote, Indonezja. Kwiecień 2016. Rote to wyspa, gdzie można znaleźć takie o to perfekcyjne plaże o pudrowo  -białym pisaku i turkusowej wodzie. Całkiem puste.

Rote, Indonezja. Kwiecień 2016. Rote to wyspa, gdzie można znaleźć takie o to perfekcyjne plaże o pudrowo-białym piasku i turkusowej wodzie. W dodatku niemalże całkiem puste.

Rote, Indonezja. Kwiecień 2016. Winna palma z Rote to dla mieszkańców wyspy niemal drzewo życia towarzyszące im na każdym jego etapie. Z liści palmowych wyrabia się koszyki.

Rote, Indonezja. Kwiecień 2016. Winna palma z Rote to dla mieszkańców wyspy niemal drzewo życia towarzyszące im na każdym jego etapie. Z liści palmowych wyrabia się koszyki.

Wyspa Kelor, Indonezja. Kwiecień 2016. To był 3. raz w Parku Narodowym Komodo, ale pierwszy z takim widokiem ze wzgórza na wyspie Kelor.

Wyspa Kelor, Indonezja. Kwiecień 2016. To był 3. raz w Parku Narodowym Komodo, ale pierwszy z takim widokiem ze wzgórza na wyspie Kelor.

Wyspa Padar, Indonezja. Kwiecień 2016. Kolejny zachód słońca nad plażami Padar.

Wyspa Padar, Indonezja. Kwiecień 2016. Kolejny zachód słońca nad plażami Padar.

Wyspa Messah, Indonezja. Kwiecień 2016. Jak dobrze byłoby moc jeszcze raz zanurzyć się w tak turkusowej wodzie.

Wyspa Messah, Indonezja. Kwiecień 2016. Jak dobrze byłoby móc jeszcze raz zanurzyć się w tak turkusowej wodzie.

Bali, Indonezja. Kwiecień 2016. W kwietniu miałam też okazję fotografowania wraz z indonezyjskimi kolegami. To jedno z moich ulubionych zdjęć zrobionych podczas tej pierwszej sesji.

Bali, Indonezja. Kwiecień 2016. W kwietniu miałam też okazję fotografować wraz z indonezyjskimi kolegami po fachu. To jedno z moich ulubionych zdjęć zrobionych podczas tej pierwszej sesji.

Bali, Indonezja. Kwiecień 2016. A to drugie ulubione.

Bali, Indonezja. Kwiecień 2016. A to drugie ulubione.

Bali, Indonezja. Maj 2016. Sekumpul - prawdopodobnie najpiękniejszy wodospad na Bali.

Bali, Indonezja. Maj 2016. Sekumpul – prawdopodobnie najpiękniejszy wodospad na Bali.

Nusa Penida, Indonezja. Maj 2016. Jeden dzień to zdecydowanie zbyt krótko, aby zobaczyć tę wyspę, dlatego weekend na Nusa Penida to jeden z tegorocznych planów.

Nusa Penida, Indonezja. Maj 2016. Jeden dzień to zdecydowanie zbyt krótko, aby zobaczyć tę wyspę, dlatego weekend na Nusa Penida jest również w planach na rok 2017.

Gunung Abang, Bali. Maj 2016. Wyobraźcie sobie morze chmur i wyłaniający się z nich wierzchołek wulkanu. Taki widok możecie zobaczyć o wschodzie słońca z góry Abang.

Gunung Abang, Bali. Maj 2016. Wyobraźcie sobie morze chmur i wyłaniający się z nich wierzchołek wulkanu. Taki widok możecie zobaczyć o wschodzie słońca z góry Abang.

Gunung Batur, Bali. Maj 2016. A to już poranek tydzień później i widok w drugą stronę - z wulkanu Batur na Abang i Agung.

Gunung Batur, Bali. Maj 2016. A to już poranek tydzień później i widok w drugą stronę – z wulkanu Batur na Abang i Agung.

Gunung Batur, Bali. Maj 2016. W tym roku nie wchodziłam na Batur standardową trasą, tylko z zupełnie przeciwnej i ciekawszej strony. Po drodze można podziwiać takie oto widoki.

Gunung Batur, Bali. Maj 2016. W tym roku nie wchodziłam na Batur standardową trasą, tylko z zupełnie przeciwnej i ciekawszej strony. Po drodze można podziwiać takie oto widoki.

Tamblingan, Bali. Czerwiec 2016. Rześki poranek nad jeziorem Tamblingan.

Tamblingan, Bali. Czerwiec 2016. Rześki poranek nad jeziorem Tamblingan.

Bali, lipiec 2016. Mój ulubiony tegoroczny model.

Gunung Batur, Bali. Lipiec 2016. Ponowne wejście na wulkan Batur od strony Culali.

Gunung Agung, Bali. Sierpień 2016. Urodzinowe wejście na Gunung Agung, tym razy od strony rzekomo łatwiejszej, czyli od Pury Pasar Agung. Łatwiej nie było. Było tylko krócej.

Kersik Tuo, Sumatra. Wrzesień 2016. Pierwszy poranek na Sumatrze.

Gunung Kerinci, Sumatra. Wrzesień 2016. Wejście na Kerinci, najwyższy wulkan Indonezji.

Sumatra, wrzesień 2016. Zachód słońca w niewielkiej miejscowości w okolicy Danau Gunung Tujuh.

Gunung Singgalang, Sumatra. Wrzesień 2016. Singgalang i jezioro Telaga Dewi to z pewnością największe tegoroczne odkrycie.

Sidemen, Bali. Październik 2016. Mój ukochany Gunung Agung w przedzień kolejnego wejścia na szczyt.

Gunung Agung, Bali. Październik 2016. Na szczycie Gunung Agung. Tym razem trawers od strony Pury Pasar Agung do głównego szczytu od strony Pury Besakih.

Nusa Lembongan, Bali. Październik 2016. Dream Beach – moja ulubiona plaża na Nusa Lembongan.

Nikko, . Listopad 2016. Kanmangafuchi Abyss – mój osobisty numer 1 w Nikko.

Tokio, Japonia. Listopad 2016. Rodzinka odwiedzająca świątynię Senso-ji.

Kioto, Japonia. Listopad 2016. Fushimi Inari Taisha – chyba najbardziej obfotografowana z wszystkich świątyń w Kioto, ale nie mogłam się powstrzymać.

Tokio, Japonia. Listopad 2016. Jesienny wieczór w uliczkach Shibuyi.