Legenda o Jollibee
Jeśli w oficjalnym obiegu istnieje określenie „Pinoy Dream”, to Jolibee jest jego ucieleśnieniem. Oczywiście z poprawką na to, że podobnie jak wszystkie pozostałe naśladownictwa w tym kraju, „Pinoy Dream” jest uproszczoną i nieporadną podróbką „American Dream”, a samo Jollibee jest podróbką McDonald’sa. Jollibee to największa... Czytaj dalej
Taksówki w Manili
Poruszanie się taksówką po Manili nie jest specjalnie kosztowne, ale może wymagać nieco więcej ostrożności i uwagi niż zwykle. Pierwszym miejscem, w którym turysta ‘łapie’ taksówkę jest oczywiście lotnisko. Niemal wszystkie międzynarodowe loty niefilipińskich linii lotniczych korzystają z terminala 1, Philippines Airlines korzystają na wyłączność... Czytaj dalej
Malapascua Island
Wyobraźcie sobie jasny piasek, turkus morza, delikatny powiew wiatru i… ciszę. Z tym kojarzy nam się Malapascua i właśnie dlatego kojarzy nam się jak najlepiej. Choć prawdopodobnie, gdyby się uprzeć, na Filipinach bez problemu znalazłoby się więcej tego typu idyllicznych wysepek. Ruch samochodowy? Zapomnijcie. Od czasu do czas gdzieś w oddali przemknie motor,... Czytaj dalej
Po czym poznać Filipińczyka? Część 1.
Filipińczycy są znani jako niepospolici ludzie. Są niezwykle utalentowani i mają nietuzinkowe gusta. Jeśli choć raz będziecie mieli okazję zetknąć się z nimi, nigdy już nie nabierzecie ochoty na opuszczenie tego niezwykłego kraju. Coś właśnie w tym klimacie przeczytaliśmy na jednym z filipińskich blogów. A poza tym? Po czym jeszcze poznać Filipińczyka?* 1.... Czytaj dalej
Aaaaby zobaczyć Batanes, czyli co, jak i gdzie
Cieszymy się, że zaraziliśmy Was naszym zauroczeniem wyspami Batanes. Po kilku ostatnich publikacjach otrzymaliśmy całkiem sporo zapytań, jak można tam dotrzeć, gdzie przenocować itp. Oto podstawowe informacje. TRANSPORT Z Manili do Basco na Batenes latają dwie linie lotnicze: Seair (codziennie) oraz Sky Pasada (poniedziałki i czwartki). Seair odlatuje z tzw. Domestic... Czytaj dalej
Społeczeństwo na Filipinach
Nie wszyscy turyści, którzy odwiedzają ten kraj, zdają sobie sprawę z tego jak bardzo podzielone jest społeczeństwo zamieszkujące Filipiny. Podział ten nie ma podłoża religijnego, etnicznego i nie wynika z tradycji, ale jest podziałem o podłożu materialnym. Na podstawie wysokości przychodów poszczególnych członków społeczeństwa, wyróżnia się pięć podstawowych... Czytaj dalej
Ranking filipińskich destynacji
Dokładnie dziś mija pół roku od czasu, kiedy postawiliśmy nasze walizki i kontenery ze zwierzakami na filipińskiej ziemi i kiedy zaklnęłam głośno i soczyście rozglądając się wokół ze zgrozą. Pół godziny później przedzieraliśmy się przez korki w Manili (1,5 godziny później nadal się przedzieraliśmy), aby w końcu trafić do naszego mieszkania, które prawie... Czytaj dalej
Czy to miś, czy nie miś, czyli spotkanie z tarsierem
Ma wielkie oczy, długi ogon i jest wielkości ludzkiej pięści. To małe zwierzątko o brązowym, aksamitnym futrze to tarsier znany też pod polską nazwą… wyrak upiór. Jako ciekawostkę napiszę Wam, że wielkie oczy tarsierów, a właściwie ich gałki oczne mają aż 16 mm średnicy i są tak duże, jak ich mózgi. Poza tym te małe zwierzątka żyją przede wszystkim... Czytaj dalej
Niebo w gębie, czyli KaLui Restaurant w Puerto Princesa
Jak to zwykle bywa, na informację o KaLui Restaurant natknęliśmy się zupełnym przypadkiem. Że ktoś był i było super. I że jedzenie pyszne. Potem na stronie internetowej KaLui przeczytaliśmy jeszcze, że to najsłynniejsza restauracja w Puerto Princesa. I że wizyta tam jest obowiązkowa. I jeszcze, że… Zresztą sami przeczytajcie. My w każdym razie to wszystko... Czytaj dalej
Rozmawia z nami Bankier
Opowiadamy o naszej przeprowadzce na Filipiny, pierwszych chwilach w Manili i innych szczegółach z naszego życia. Zainteresowanych zapraszamy na stronę Bankier.pl. Czytaj dalej
13 powodów, dla których nie lubimy Manili
Kolejność przypadkowa: 1. RUCH ULICZNY Nie tylko ciągnące się każdego dnia kilometrami korki (tak, tak, w sobotę i niedzielę również są), ale i cała organizacja ruchu. Na wielu skrzyżowaniach ruchem kierują co prawda różnorodnie umundurowani policjanci, ale to nie pomaga, oj nie. Dodać do tego dosyć swoisty stosunek do przepisów ruchu drogowego, czyli właściwie... Czytaj dalej
Bananowo
Na śniadanie było bananowe muesli. Potem jeszcze pięć albo sześć bananów zjedzonych do południa. Na lunch banany z jogurtem, a na kolację naleśniki z bananami. Banany jemy dzisiaj od samego rana! Wczoraj zatrzymaliśmy się na drodze do Tagaytay przy jednym z tamtejszych bananowych stoisk. - 50 peso* – powiedziała sympatyczna sprzedawczyni, kiedy zapytaliśmy o... Czytaj dalej








