Spacer po Leh

Najpierw w oczy rzuca się stary królewski pałac, który góruje nad miastem i przypomina nieco tybetańską Potalę. Ale wbrew pozorom to nie Lhasa, tylko Leh, stolica Ladakhu, czyli himalajskiej krainy na północy Indii. Przed wiekami to niewielkie miasto było ważnym przystankiem na szlakach handlowych pomiędzy Tybetem, Kaszmirem i Chinami, dziś to przede wszystkim bardzo popularna [...]

Instagramowy Hong Kong

W czeluściach mojego iPhone'a natknęłam się ostatnio na takie instagramowe foty, zrobione swego czasu w Hong Kongu. Szczególnie lubię szczególnie foto powyżej, więc wrzucam je + kilkanaście innych na bloga, niejako "ku pamięci" po to, abym już zawsze mogła do niego wrócić.

Jantar Mantar

Jantar Mantar to obserwatorium astronomiczne w Delhi w Indiach zbudowane w 1724 roku. Jest to niezwykła struktura, która składa się aż z czternastu geometrycznych urządzeń stosowanych do pomiaru czasu, prognozowania zmian pogody oraz przewidywania ruchów słońca, księżyca i planet. Stwierdzając, że to jedna z mniej popularnych atrakcji turystycznych Delhi minęłabym się nieco z prawdą, bo [...]

Herbaciane ciekawostki ze Sri Lanki

1. Sadzonki herbaty trafiły na Sri Lankę dopiero w XIX w. Przywieźli je z Assamu Brytyjczycy po tym, jak zaraza zniszczyła uprawianą do tej pory na wyspie kawę. Zanim na Sri Lance zaczęto uprawiać kawę, sporo terenu zajmowały plantacje cynamonu. 2. Pierwsza publiczna aukcja herbaty odbyła się w Colombo w 1883 roku, a potem cejlońska [...]

Tańczący z wiosłami

Birmańskie jezioro Inle to jedna z najpopularniejszych destynacji turystycznych w tym kraju. Ale nie tylko. To również dom dla około siedemdziesięciu tysięcy ludzi, w znakomitej większości należących do ludu Intha. Intha zamieszkiwali wcześniej południowe rejony kraju, a nad wody jeziora przybyli dopiero w XIV wieku. Dziś trudnią się przede wszystkim rybactwem. Chcąc spotkać rybaków najlepiej [...]

Vang Vieng, czyli mało Laosu w Laosie

Vang Vieng to takie sobie małe miasteczko na trasie z Vientiane do popularnego Luang Prabang. Niektórzy przyjeżdżają tam na chwilę, a potem tak bardzo zachwycają się tym miejscem, że nie potrafią wyjechać. Inni uciekają zaraz następnego dnia. Mnóstwo tam wszelkiego rodzaju barów serwujących tzw. happy drinks, nastrojowych restauracji, w których zasiąść można na wygodnych poduchach [...]

By | 29 maja 2013|Categories: Laos, Podróże po Azji|Tags: , , , |15 komentarzy

Wzorki na piasku

Miejsce, gdzie można spędzić niezapomnianą noc. Zacząć od złotego zachodu słońca. Nocą zagapić się na tysiące gwiazd widocznych na niebie. A na koniec zachwycić się miękkim światłem poranka. Będąc w Omanie nie można przegapić pustyni czyli Wahiba Sands. Nazwa Wahiba Sands pochodzi od ludu zamieszkującego pustynię. Dziś Omańczycy bardziej skłaniają się ku Sharqiya Sands, bo [...]

W Pushkarze, czyli tam, gdzie święte jezioro

Odsłona 1. Znajduję słynne święte jezioro. Nie mija nawet minuta, kiedy pojawia się kapłan proponujący odprawienie puji, czyli złożenie swego rodzaju hinduskiej ofiary. Zastanawiam się, czy faktycznie jest kapłanem, czy jedynie się pod niego podszywa, bo to podobno bardzo popularny proceder w Pushkarze. Nie sprawdzam, nie dostaję czerwonej nitki do noszenia na nadgarstku, nie płacę [...]

Wakacje w Azji inaczej

Kiedy mówi lub pisze się o wakacjach w Azji, większości ludzi przychodzi na myśl przede wszystkim tzw. “backpacking” (najczęściej z przewodnikiem Lonely Planet za pazuchą;) lub wczasy czy "wyprawy" organizowane przez biura podróży. Ale kraje azjatyckie mogą też kusić luksusem i ofertą raczej niedostępną w innych regionach świata. I nie myślę tutaj bynajmniej o wycieczkach [...]

Dlaczego nicnierobienie może być fajne

Pamiętacie, jak pisałam, że w sumie nie lubię plaż? Czasami lubię i z łatwością mogę sobie przypomnieć pewne dwa lipcowe tygodnie w 2011 roku, które spędziłam… właśnie na plaży;) W Kucie na Lomboku miałam być 2 -3 dni, a potem jechać dalej - na Sulawesi, Sumbę, ewentualnie Sumatrę. Na pewno jednak dalej. Ostatecznie z trzech [...]

Świątynia Literatury

Dwa lata temu byłam tam sama. Prawie zupełnie sama, bo z wyjątkiem pary zakochanych Wietnamczyków (dziewczyna w charakterystycznym czerwonym berecie na głowie idąca pod ramię z chłopakiem) i jeszcze kilku osób nieśpiesznie przechodzących gdzieś w oddali. Było spokojnie i cicho. Tak cicho, że i zgiełk miasta był ledwo słyszalny. Po dwóch latach wybrałam się tam [...]

Jedziemy na wycieczkę, czyli dzień na Ha Long Bay

Nie znoszę wszelkiego rodzaju działalności zbiorowej: grup, stowarzyszeń, kółek zainteresowań, różańcowych czy wzajemnej adoracji. Nie lubię też wycieczek zorganizowanych ani dostosowywania się do grupy. Najlepiej podróżuje mi się zupełnie samej. Tak już mam. Ale do rzeczy. Bo jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. W taki właśnie sposób podczas [...]

Na wsi w Wietnamie

Czasem wszystko układa się w taki sposób, że nieco przez przypadek zamiast do miasta, trafia się na wieś. Na wieś wietnamską, gdzie tylko od czasu do czasu przejedzie samochód albo skuter. Na wieś spokojną, gdzie bawoły stojące w wodzie swoimi wielkimi okrągłymi oczami bezmyślnie obserwują mglisty krajobraz pól ryżowych i wapiennych skał, aby późnym popołudniem [...]

Miś z północnego Wietnamu

Pierwszy raz zobaczyliśmy go w postaci futerka rozpostartego na niewielkich palach drewna. Niewidzące już oczy patrzyły na drogę, po której przechodziły dziesiątki turystów. - Zuzu, co to jest? - zapytałam znajomą dziewczynę Hmong, z którą spędzaliśmy wigilijne popołudnie. - Enemu. - oświadczyła Zuzu z pełnym przekonaniem. - Enemu? - próbowałam coś skojarzyć. - No nie [...]

By | 28 grudnia 2012|Categories: Podróże po Azji, Wietnam|Tags: , , , , |13 komentarzy

Zimno, coraz zimniej…

Tęskniliśmy za zimnem od dawna. Marzyły nam się temperatury przynajmniej niższe niż 20 stopni na plusie. Bo jakkolwiek przyjemne nie byłyby czasem upały, to na dłuższą metę, kiedy ma się je na co dzień, są po prostu… nudne. Zimno było już w Hanoi, więc z prawdziwą przyjemnością założyliśmy bluzy, długie spodnie i pełne buty. Ale [...]

Wietnamczycy

Pani straganiarka z Sajgonu przyniosła mi mały plastikowy stołeczek, chwilę po tym, jak zobaczyła, że schroniłam się obok jej stoiska przed deszczem. I na migi pokazała "usiądź sobie tutaj, bo padać pewnie będzie dłuuugo" . A potem ze spokojem wróciła swoich zajęć, a właściwie ich braku. Bo przecież padało. Na dworcu autobusowym (gdzieś na trasie [...]

Diwali w indyjskim domu

Moich pięciu indyjskich przyjaciół - Debarshi, Diganta, Soumya, Tuhin i Vikas, opowiada o Diwali, jednym z najważniejszych festiwali w ich kraju i poza jego granicami. Mimo, że od Diwali upływa właśnie tydzień, to możecie poczytać, jak wyglądają obchody tego pięknego święta w indyjskich domach. Czym jest dla Was Diwali? Soumya: Diwali to święto światła, szczęścia [...]

By | 20 listopada 2012|Categories: Indie, Podróże po Azji|Tags: , , , , , |8 komentarzy

Mamy rok 1434, czyli Awal Muharram!

Kiedy przedwczoraj usłyszeliśmy, że "w czwartek autobusy mogą kursować nieco inaczej w związku z dniem świątecznym" , w pierwszej chwili pomyśleliśmy, że to jakaś pomyłka. - Co to znowu za święto? Przecież dopiero co obchodzono Deepavali! Sprawdziliśmy. Popytaliśmy. I co się okazuje? W tym tygodniu w Malezji wypadają aż dwa dni świąteczne i dzisiaj obchodzi [...]

Street znaczy Art

Do George Town przyjechał na początku 2011 roku. Planował tydzień, może nieco dłużej, został… do dziś. Bo tak bardzo oczarowało go to miasto. W międzyczasie wynajął dom, w którym kiedyś mieścił się stary tradycyjny sklep. Podobno nie wydał ani ringgita na jego urządzenie wykorzystując jedynie niechciane i wyrzucone przez innych stare meble i sprzęty, a [...]

Selamat Hari Deepavali

Diwali, znane również jako Deepavali albo po prostu "Festiwal Świateł", to jedno z najważniejszych świąt w hinduizmie obchodzone na całym świecie. Podczas Deepavali świętuje się triumf dobra nad złem, zwycięstwo światła nad ciemnością i upamiętnia powrót księcia Ramy i jego żony Sity z wygnania. Chociaż przyjęto się uważać Diwali za jedną konkretną datę, w rzeczywistości [...]

W Alejce Miłości

- Dlaczego, do cholery, nic nie wychodzi? - marudziłam nad talerzem pełnym koay teow, kiedy i w Georgetown okazało się, że nie ma dla nas hotelu mimo wcześniejszej rezerwacji. Nie układało się od samego początku. Kiedy ostatecznie postanowiliśmy, że Krzych pojedzie ze mną na kilka dni do Malezji, musieliśmy dokonać małych zmian w zakupionym zakupionym [...]

Targi wietnamskich górali

Targi mniejszości etnicznych zamieszkujących północne rejony Wietnamu to idealna okazja, aby przyjrzeć się przepięknie haftowanym i tęczowo kolorowym ubraniom wietnamskich górali albo wtopić się w tłum i poczuć się zupełnie oderwanym od codziennej rzeczywistości. Rozczarowana niedzielnym targiem w Bac Ha, na który wybrałam się dwa lata temu (beton + setki turystów+ proporcjonalna do nich ilość [...]

Dzień z Khu

Khu można spotkać na rynku w Sapa. Zwykle siada na lewo od wejścia i wraz z siostrą, a w wolne od szkoły dni również z córeczką, sprzedaje wyszywane torby, torebki i torebeczki; biżuterię, trochę spódnic, jakieś ciemne marynarki, duże kapy na łóżko i małe ozdoby. Jak to zwykle bywa, poznajemy się zupełnym przypadkiem, kiedy to [...]

Mama Sung

- Sung? Mama Sung? - dopytywały się dziewczyny z plemienia Czarnych Hmongów, kiedy szukałam kobiety spotkanej rano na rynku. - Sung czy Su? - pytała inna. - Hmmm, nie wiem, mogłam coś źle zrozumieć…. - Taka stara i mała? - upewniały się. - A co znaczy stara i mała? - zapytałam. - No wiesz, taka [...]