Domek:)

Wreszcie! Można usiąść przy stole, a nie na podłodze. Spać w łóżku, a nie na wysłużonych matach. Jakkolwiek wygodne by one nie były, cieszymy się, że mogliśmy wreszcie odstawić je do kąta. Można zjeść kolację w domu, a nie kupować ją w jednej z knajp. Jest na czym zawiesić wzrok. Ściany są w ulubionych kolorach, [...]

Samolotem ze zwierzakami

[fusion_builder_container hundred_percent="yes" overflow="visible"][fusion_builder_row][fusion_builder_column type="1_1" background_position="left top" background_color="" border_size="" border_color="" border_style="solid" spacing="yes" background_image="" background_repeat="no-repeat" padding="" margin_top="0px" margin_bottom="0px" class="" id="" animation_type="" animation_speed="0.3" animation_direction="left" hide_on_mobile="no" center_content="no" min_height="none"] Pies Borys spaceruje po osiedlowych alejkach. Codziennie spotyka nowych psich kumpli, z których najbardziej charakterystyczny jest rudy pudel z pofarbowanymi na zielono uszami i grzywą (jeszcze nie wiemy, dlaczego mu [...]

Z dziurą w ścianie

[fusion_builder_container hundred_percent="yes" overflow="visible"][fusion_builder_row][fusion_builder_column type="1_1" background_position="left top" background_color="" border_size="" border_color="" border_style="solid" spacing="yes" background_image="" background_repeat="no-repeat" padding="" margin_top="0px" margin_bottom="0px" class="" id="" animation_type="" animation_speed="0.3" animation_direction="left" hide_on_mobile="no" center_content="no" min_height="none"] Ciekawi jesteście, co u nas? A więc: 1. Mamy wreszcie internet. Tylko w postaci lokalnego "blueconnecta", ale przynajmniej nie musimy schodzić kilka pięter niżej i nielegalnie korzystać z sieci sąsiadów. 2. [...]

Firma przeprowadzkowa

Mija tydzień, od kiedy firma przeprowadzkowa zabrała nam meble z mieszkania. Myślę, że to dobra okazja, aby pochylić się nad tematem 'jak to zorganizowaliśmy'. Kiedy pomysł przeprowadzki do Manili był jeszcze w sferze naszych rozważań, jednym z aspektów tego szalonego planu była kwestia naszego mieszkania. Przez ostatnie 8 lat robiliśmy wszystko, aby uczynić to miejsce [...]

7 linenów, 2 flaty i podwyższony buks

Poniedziałek, 13 czerwca 2011 to długi i męczący dzień. Pobudka przed 7.00, ostatnia segregacja rzeczy, które mają zostać. Firma przeprowadzkowa ma przyjechać o 9.00. godz. 7.47 Postanawiamy zrobić kilka ostatnich zdjęć, tak na pamiątkę. Kuchnia, pokój i sypialnia przed przyjazdem panów od przeprowadzek. godz. 9.00 Telefon z firmy przeprowadzkowej. Przepraszają, ale spóźnią się, bo popsuł [...]

Pracowity weekend

Przed nami duuużo pracy. Właśnie próbujemy się jakoś ogarnąć i zabrać do roboty, bo musimy posegregować wszystkie nasze rzeczy tj. podzielić je na 3 grupy: 1. grupa to szczęśliwcy, którzy polecą z nami samolotem; 2. grupa jest największa, bo to wszyscy ci, których czeka podróż w dawnym stylu - popłyną statkiem (no, kontenerowcem) i do [...]

By |2014-12-07T15:18:52+00:0011 czerwca 2011|Categories: Filipiny - przeprowadzka|Tags: , , , |13 komentarzy

Gdzie NIE mieszkać w Manili

Aktualizacja z dn. 1.03. – Pierwotny tytuł tego posta to „Gdzie mieszkać w Manili”, jednak aa podstawie ponad półrocznego doświadczenia stwierdzamy, że NIE należy wybierać Pasig City. W zasadzie jeszcze w trakcie rozważań ‚jechać, czy nie jechać’ pojawił się temat mieszkania. Jak tylko zlokalizowaliśmy na mapie biuro Multiply, rozpoczęliśmy studiowanie Google Maps i układu całej [...]

Filipiny? Jakie Filipiny?

Faktycznie było tak, jak napisał Krzych. Decyzja o wyjeździe zapadła i zaczęliśmy myśleć o dziesiątkach szczegółów organizacyjnych. Ale zanim Krzych coś więcej na ten temat skrobnie, ja chciałabym wrócić do momentu, kiedy temat Filipin w ogóle pojawił się w naszym życiu. Bo prawda jest taka, że my i owszem, marzyliśmy przez długi czas o przeprowadzce [...]

By |2017-02-07T19:29:18+00:003 czerwca 2011|Categories: Filipiny - przeprowadzka|Tags: , |0 komentarzy

Jedziemy na Filipiny…

Zawsze powtarzaliśmy, że kiedyś zamieszkamy w Azji, najlepiej tej Południowo-Wschodniej. Powtarzaliśmy tak od dobrych kilku lat czyli od czasu, kiedy to pierwszy raz mieliśmy okazję poczuć tamtejszy klimat i spędzić trochę czasu z mieszkającymi tam ludźmi. Potem z każdym wyjazdem poziom naszego uzależnienia od Azji rósł w zastraszającym tempie i na nic zdały się terapie [...]

This website uses cookies and third party services. Ok