Pada deszcz w Cần Thơ

- Zabiorę cię dzisiaj na najlepszą phở w Sajgonie. - oznajmił mi Qui wczoraj. - Jak to? Przecież ja najlepszą phở już jadłam… - Nie znasz się. Byli wczoraj ludzie w knajpce, gdzie jadłaś? - No niewielu… - No właśnie! Więc teraz zabiorę Cię do takiej knajpki, w której phở jest tak dobre, że wieczorem [...]

Sajgon to nie tylko sajgon

Motorów i skuterów mknących po ulicach Ho Chi Minh City są takie ilości, że trudno to ogarnąć zarówno wzrokiem, jak i rozumem. Kiedy na jednym z nich jedziemy z Wietnamczykiem o imieniu Qui, oczy śmieją mi się do mijanych widoków. Podczas gdy przystajemy na światłach, uśmiechają się do mnie kierowcy innych motorków, a kilkuletnia dziewczynka [...]

Good morning Vietnam!

Kiedy wyjeżdżam sama, najtrudniejszy bywa moment opuszczenia domu. Potem z każdą upływającą minutą jest tylko łatwiej: najpierw droga na lotnisko, odprawa, filiżanka herbaty w jednej z lotniskowej knajpek, szybkie "pa, kochanie" rzucone Krzychowi (bo źle znoszę pożegnania), kolejne pieczątki w cierpiącym na brak miejsca paszporcie, security check, propozycje wspólnego wyjazdu na Boracay ze strony jednego [...]

By | 25 września 2012|Categories: Podróże po Azji, Wietnam|Tags: , , , |10 komentarzy