Balijskim plażom mówimy „dość”?

Nasza przygoda z balijskimi plażami zaczęła się na Pandawa Beach. Trafiliśmy tam niejako przypadkiem, pewnego niedzielnego popołudnia i choć widok z góry na turkusowe morze był naprawdę przepyszny, to już na dole srodze się rozczarowaliśmy. Być może z powodu odpływu morza (wody było jak na lekarstwo), być może z powodu dzikich tłumów (niedziela + jakieś [...]

Dziewczyny rybaków

Czekają. Każdego ranka, kiedy promienie słońca nieśmiało zaczynają się przedzierać przez palmowy gąszcz. O świcie, zanim słońce zacznie zacznie przygrzewać i oświetlać utuloną jeszcze we śnie wioskę. A czasem i w nocy wypatrując świateł gdzieś tam hen, daleko na wodzie. Czekają matki i żony z dziećmi przytulającymi się do omotanych sarongami ud. I jeszcze siostry, [...]

Przypadkowa plaża

Wylądowałam na plaży. Przypadkiem. Jaki jest sens jechać na plażę do Birmy mieszkając na Filipinach? Żaden, szczerze mówiąc. A w każdym razie prawie żaden. Zresztą, znacie mnie trochę, ja nawet nie mieszkając na Filipinach nie zdecydowałabym się odwiedzić w Birmie plaży. Choćby dlatego, że Birma ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko turkusową wodę i [...]

By | 2014-12-16T16:50:40+00:00 2 grudnia 2013|Categories: Birma, Podróże po Azji|Tags: , , , , , , |8 komentarzy

Sierpniowa tapeta na pulpit

Zgodnie z obietnicą tym razem jest typowo wakacyjnie, a więc: plaża, palma i lazurowa woda, czyli Pagudpud, jedno z moich ulubionych miejsc na Filipinach. Do wzięcia tapety o poniższych wymiarach: - rozdzielczość 1280x800 pixeli - rozdzielczość 1366x768 pixeli - rozdzielczość 1680x1050 pixeli - rozdzielczość 1920x1200 pixeli

Recepta na małe wakacje

1. Znajdź dobry powód albo przynajmniej pretekst. W naszym przypadku rolę pretekstu doskonale spełniła jutrzejsza mała rocznica, która w tym roku wypada w poniedziałek, co daje idealną okazję do przedłużenia weekendu o przynajmniej jeden dzień. W tej sytuacji można oczywiście domyślić się, że już dobre kilka miesięcy temu wiedzieliśmy, że GDZIEŚ na pewno pojedziemy. Tylko [...]

Dlaczego nicnierobienie może być fajne

Pamiętacie, jak pisałam, że w sumie nie lubię plaż? Czasami lubię i z łatwością mogę sobie przypomnieć pewne dwa lipcowe tygodnie w 2011 roku, które spędziłam… właśnie na plaży;) W Kucie na Lomboku miałam być 2 -3 dni, a potem jechać dalej - na Sulawesi, Sumbę, ewentualnie Sumatrę. Na pewno jednak dalej. Ostatecznie z trzech [...]

Pagudpud, czyli obrazki z raju

Nie lubię plaż. Nudzą mnie szybciej niż przeciętną osobę. Zwykle wytrzymuję jakieś maksymalnie 2 dni prażąc się z książką na słońcu, a potem uciekam. Tak już mam i rzadko bywa inaczej. Ale przyznaję, że czasem bywa - wtedy kiedy trafiam na nieprzeciętną plażę. Półtora roku temu znalazłam taką na Lomboku w Indonezji, a ostatnio okazało [...]

10 powodów, dla których warto odwiedzić Ilocos Norte

Z dalekiej północy wyspy Luzon wróciłam jakiś czas temu i najchętniej pojechałabym znów. Choćby jutro. I choćby dla któregoś z poniższych powodów. 1. WRESZCIE PRZESTRZEŃ! Tam wreszcie da się porządnie odetchnąć. Bo wiadomo - w Manili są miliony ludzi, setki tysięcy samochodów, domów, hałas i zanieczyszczone powietrze. Na drogach Luzonu nie jest niestety dużo lepiej [...]

Foty, fotki, foteczki

BILANS OSTATNICH DWÓCH TYGODNI SPĘDZONYCH Z ASIĄ I RAFAŁEM: - 0 podziemnych rzek, - 1 ugryziona i w rezultacie spuchnięta stopa, - 1 wulkan, - 1 solidnie rozcięty mały palec, - 2 tarasy ryżowe, - 2 nieudane próby oszustwa w restauracji, - 2 małe miasta, - 3 lotniska, - 3 duże miasta, - 4 nieudane [...]

Objazdówka

Nie mamy coś ostatnio serca do pisania tego bloga... Dziś zauważyłam ze zgrozą, że w grudniu umieściliśmy tu jedynie trzy wpisy i nie dokończyłam moich małych "relacji" z wysp Batanes. Mam nadzieję to wszystko nadrobić po Nowym Roku. A trochę się zebrało nam materiału na bloga, bo tradycyjnie już wyjeżdżaliśmy z Manili prawie co tydzień, [...]