Zimno, coraz zimniej…

Tęskniliśmy za zimnem od dawna. Marzyły nam się temperatury przynajmniej niższe niż 20 stopni na plusie. Bo jakkolwiek przyjemne nie byłyby czasem upały, to na dłuższą metę, kiedy ma się je na co dzień, są po prostu… nudne. Zimno było już w Hanoi, więc z prawdziwą przyjemnością założyliśmy bluzy, długie spodnie i pełne buty. Ale [...]

Dzień z Khu

Khu można spotkać na rynku w Sapa. Zwykle siada na lewo od wejścia i wraz z siostrą, a w wolne od szkoły dni również z córeczką, sprzedaje wyszywane torby, torebki i torebeczki; biżuterię, trochę spódnic, jakieś ciemne marynarki, duże kapy na łóżko i małe ozdoby. Jak to zwykle bywa, poznajemy się zupełnym przypadkiem, kiedy to [...]

Mama Sung

- Sung? Mama Sung? - dopytywały się dziewczyny z plemienia Czarnych Hmongów, kiedy szukałam kobiety spotkanej rano na rynku. - Sung czy Su? - pytała inna. - Hmmm, nie wiem, mogłam coś źle zrozumieć…. - Taka stara i mała? - upewniały się. - A co znaczy stara i mała? - zapytałam. - No wiesz, taka [...]