Historia jednej fotografii: Dziadek znad Pangong Tso

Dziadek Gongma mieszka w maleńkiej wiosce położonej nad himalajskim jeziorem. Spangmik, bo tak się nazywa ta wioska, liczy sobie zaledwie kilkanaście domków. Jest tak mała, że zupełnie nie opłaca się tam dostarczać poczty – trzeba ją odbierać kilkadziesiąt kilometrów dalej. Mieszkańcy wioski utrzymują się z uprawy pól, a czasem wynajmują turystom pokoje w swoich domach. [...]

Historia jednej fotografii: Adi Mimpa i buty

Pusta droga na wyschniętej od słońca wyspie Rote. Marzące o odrobinie deszczu drzewa; jakieś kolczaste krzaki, proste chaty pamiętające lepsze czasy; przekrzywione ogrodzenia i rozbrykane kozy z długimi uszami przypominającymi nieco uszy królików. Zatrzymujemy się przy jednej z najmniejszych chat, zbitej z kawałków drewna palmowego i blach. To tam mam zobaczyć, jak wyplata się charakterystyczne [...]

Historia jednej fotografii: Sąsiadka Dina

Gdybym była nieco rozczarowana dość obojętnym przyjęciem zdjęć przez pięknooką Inaretę, Dina wynagrodziłaby mi wszystko z nawiązką. Tą sąsiadkę Inarety też udało mi się namówić na kilka portretów poprzednim razem i również jej przywiozłam ostatnio kilka odbitek. Na wieść, że przyjechałam raz jeszcze i przywiozłam zdjęcia, przybiegła do mnie zdyszana, zerknęła na swe podobizny i [...]

Historia jednej fotografii: Ponowne spotkanie z Inaretą

Inaretę zapewne pamiętacie. Kiedy odwiedziłam ją ponownie, siedziała dokładnie w tym samym miejscu, co ostatnio - na werandzie swojego domu. Na prawo od drzwi. Dokładnie tak, jak poprzednio opierała się o starą drewnianą ścianę i z zapamiętaniem żuła starty na miazgę betel rozplątując nitki bawełny. Nawet w oczach miała ten sam błysk. Tak, jak gdyby [...]

Historia jednej fotografii: Busaini z Kawah Ijen

Wyłonił się zza skały na chwilę po tym, jak dzień rozproszył mroki nocy. Ubrany w dziurawe spodnie i spłowiałą niebieską bluzę szedł tak lekko, jakby nie pokonał właśnie kilku kilometrów z koszem na plecach. Przystanął, kosz odstawił w kąt, a sam zabrał się do pracy. Wchodził w gęsty siarkowy dym, kruszył kawałki siarki, uciekał przed [...]

Historia jednej fotografii: Jak się starzeć, to na Bali

Siedziała na schodach Pura Beji, hinduskiej świątyni w Sangsit na Bali. Sprzedawała pachnące kwiaty frangipani składane przez Balijczyków w ofierze lokalnym bóstwom. Było już późne popołudnie, kiedy usłyszała głosy. - O! Ktoś przyjechał! – pomyślała sobie pewnie w tym momencie. Niestety była to tylko grupa turystów zupełnie niezainteresowana starszą panią, a tym bardziej jej kwiatkami. [...]