Galungan: kiedy duchy przodków odwiedzają ziemię

Dla mnie Galungan zaczął się we wtorkowy poranek, kiedy niemiłosiernie zestresował mnie widok, jaki zastałam na naszej małej uliczce. Nie wiem, czy bardziej przeraziła mnie wielka świnia ćwiartowana właśnie przez balijskich sąsiadów, czy zmierzające w jej kierunku moje trzy psy puszczone ze smyczy. Katastrofy na szczęście udało się uniknąć, przynajmniej tej psiej, bo dla świni [...]

Święta na Bali

Wczoraj przypomniano mi pewną kolację sprzed dwóch lat, kiedy to tłumaczyliśmy znajomym, że my świąt nie obchodzimy. Że w naszym poznańskim domu może było jeszcze trochę świątecznie, ale w Manili to już nic a nic. Tak zupełnie. Ani choinki, ani kolacji. Święta były tylko i wyłącznie pretekstem do spędzenia kilku dodatkowych wolnych dni gdzieś tam [...]

Bali świątecznie

Świąt miało w ogóle nie być, bo planowaliśmy podtrzymać tradycje i wzorem lat ubiegłych po prostu gdzieś wyjechać. A potem życie (czyt. indonezyjska administracja) spłatało nam figla, więc utknęliśmy na Bali (wiem, wiem, Bali jest jednym z tych miejsc, o utknięciu w którym marzy wielu;). Ale, jak już niejednokrotnie zdążyliśmy się przekonać, takie figle od [...]