Na wschód czy na zachód

Otwieram jedno oko. Nic z tego - zamyka się z lubością w ciągu kilku sekund. Próbuję z drugim. To samo. Na szczęście dzień wcześniej uprzedziłam Kasię (bo właśnie z Kasią jestem w Birmie) o mojej awersji do porannego wstawania i powiedziałam, że gdybym, jak to zwykle bywa, ociągała się wymyślając coraz to nowe argumenty "przeciw", [...]