Sprawy paszportowe

//Sprawy paszportowe

Sprawy paszportowe

W 2008 roku wiza indonezyjska zabrała pierwszą całą stronę w moim paszporcie. To był dopiero początek, bo potem doszły jeszcze:

– wiza nepalska (+ stosowne pieczątki) – 1 strona;
– 3 wizy indyjskie – 3 strony;
– wiza tajska – 1 strona ( obecnie jedynie pieczątki przy wjeździe i wyjeździe z kraju);
– wiza turecka – 1/2 strony;
– 3 nowe półstronicowe wizy do Indonezji – 1 i 1/2 strony;
– wiza laotańska – 1 strona;
– wiza birmańska – 1 strona;
– wiza wietnamska – 1 strona ( obecnie na szczęście, przynajmniej w Manili, można załatwić tzw. „loose leaf visa” , czyli wizę na osobnej kartce).
Do tego dodać należy pieczątki z Hong Kongu, kambodżańskie, marokańskie, tunezyjskie, omańskie, malezyjskie, singapurskie, lankijskie i niezliczone pieczątki filipińskie (wjazdowe, wyjazdowe i duże stemple przedłużeniowe) i nie chce wyjść inaczej – miejsce w moim paszporcie nieubłaganie się kończy!

Przez chwilę myślałam, że nowy wyrobię sobie przy okazji pobytu w Polsce pod koniec grudnia, ale jakiś czas temu zmieniliśmy plany wyjazdowe, więc pozostaje mi załatwić w najbliższej polskiej ambasadzie, a ta znajduje się w Kuala Lumpur (na Filipinach mamy jedynie Konsula honorowego).

Do Malezji lecę już… dzisiaj i czekają mnie tam m.in. takie przyjemności jak:

1. wizyta w ambasadzie;
2. złożenie wniosku o paszport;
3. dołączenie do wniosku fotografii biometrycznej (może ktoś wie, gdzie coś takiego można zrobić w Kuala Lumpur???);
4. uiszczenie opłaty paszportowej w wysokości ok. 414 ringgitów (ok. 443 zł).

Jako, że „wniosek o wydanie paszportu składa się osobiście i paszport odbiera osobiście w organie paszportowym, w tym wypadku Konsulacie”, po odczekaniu min. 1,5 miesiąca będę musiała raz jeszcze polecieć do Kuala Lumpur i zamienić paszport stary na nowy. Cały czas miałam nadzieję, że nie będzie to konieczne i Panu Ambasadorowi uda się przywieźć mi paszport do Manili podczas Jego planowanej wizyty w styczniu, tak jak to sugerował mi podczas wrześniowej kolacji w Manili, ale wszystko wskazuje na to, że takie rozwiązanie nie będzie możliwe.

Dokładne informacje nt. procedury wydawania paszportów znajdziecie na stronie Ambasady RP w Kuala Lumpur.

Wizyty w Malezji mają oczywiście swoje plusy: tym razem prawdopodobnie odwiedzę ponownie Georgetown, a potem jeszcze spotkam się z malezyjskimi znajomymi w dżungli Taman Negara! I jak tu się nie cieszyć?

By |2015-01-21T17:39:04+00:00Listopad 10th, 2012|Inne|12 komentarzy

About the Author:

Mieszanka zodiakalnego Lwa i chińskiego Smoka. Z wykształcenia politolog, z zawodu fotograf. Ciągle szuka swojego miejsca na świecie.