[wywiad] Krzysztof Sieniawski o fotografii podwodnej

/, Wywiad, z/[wywiad] Krzysztof Sieniawski o fotografii podwodnej

[wywiad] Krzysztof Sieniawski o fotografii podwodnej

jest dość wymagająca. Wszystko znajduje się w ciągłym ruchu, w ruchu znajduje się również fotograf bez przerwy popychany przez prąd i falowanie morza czy oceanu. Być może właśnie dlatego najbardziej lubię ten rodzaj fotografii, bo wykonanie dobrych zdjęć pod wodą wymaga naprawdę sporego wysiłku i zaangażowania plus oczywiście szczęścia, ale za to potem przynosi mi ogromną satysfakcję. – opowiada Krzysztof „Kriss” Sieniawski, fotograf i  instruktor nurkowania na .

Co było pierwsze: nurkowanie czy fotografia?

Pierwsze kontakty z aparatem miałem jeszcze w podstawówce. Mój starszy brat należał nawet do kółka fotograficznego w technikum. Ja z kolei najpierw podglądałem go, podczas kiedy robił zdjęcia i wywoływał je w ciemni, a później już sam próbowałem swoich sił. Biegałem po Warszawie z aparatem i fotografowałem, co się dało. Zdjęcia te wywoływałem w zaaranżowanej ciemni w naszym m4 w łazience:) Mój pierwszy aparat to był dość popularny wtedy w PRL Zenit XP.

amed_diver

A jak zaczęła się Twoja przygoda z nurkowaniem?

Oj, ja od zawsze marzyłem, by zostać płetwonurkiem. W porównaniu do szarej rzeczywistości życie podwodne wydawało mi się niebywale fascynujące. Zwłaszcza filmy Cousteau wywarły na mnie ogromne wrażenie. Kiedyś będąc na żeglarskich wakacjach we Włoszech (był to 1993 rok) przekupiliśmy Włocha, który wypożyczył nam dwa komplety sprzętu. Na naszym jachcie w biblioteczce znajdowała się książka “nurkowanie” (stary podręcznik bodajże CMAS), z którą nie rozstawałem się od pierwszego dnia rejsu. I tak, z wypożyczonym sprzętem i przeczytaną książką, spróbowałem zanurzyć się po raz pierwszy w błękitnych wodach Morza Śródziemnego. I byłem urzeczony! Nie mogłem myśleć już o niczym innym, więc począwszy od tego dnia praktycznie wszystkie inne sporty poszły w odstawkę i myślałem tylko o nurkowaniu. Oczywiście teraz, jak już jestem instruktorem, wiem, że miałem naprawdę dużo szczęścia nie robiąc sobie krzywdy podczas tych prób na własną rękę i zastrzegam, że jedyna bezpieczna droga do podwodnego świata to wzięcie udziału w kursie nurkowania prowadzonym przez profesjonalistów.

soft_coral_macro

Gdzie miałeś okazję do tej pory nurkować? I które z tych miejsc uznajesz za najciekawsze?

Pracuję jako instruktor już ponad 12 lat, więc trochę tego się uzbierało.. Jak dotąd nurkowałem w Egipcie, Chorwacji, Polsce (jeziora, kamieniołomy i Bałtyk), na wyspach włoskich, Wyspach Kanaryjskich, Korsyce, w Tajlandii, na Malediwach i oczywiście w Indonezji.

Każde z tych miejsc ma inny klimat, inną faunę, widoczność, temperaturę, kolor wody itd. Największe wrażenie zrobiły na mnie jak dotąd Bali, Komodo, Malediwy (Atol Ari) oraz południe Egiptu (St. Jons, Zabargad Rocky Islands oraz wrak Thistlegorm na północy).

usat_liberty

Dlaczego warto nurkować na Bali i w okolicach?

Nurkowania na Bali są bardzo różnorodne. Zacznijmy od spokojnych wód Morza Balijskiego na północy, gdzie większość nurkowań odbywa się nad czarnym wulkanicznym piaskiem, a temperatura wody nie spada nigdy poniżej 27 stopni Celsjusza. Sztandarowym miejscem jest Tulamben, gdzie spoczywa wrak amerykańskiego okrętu wojennego z okresu II wojny światowej. W 1942 roku, a dokładnie 11 stycznia, USAT Liberty uczestniczył w konwoju wiozącym pomoc i sprzęt wojskowy wojskom alianckim walczącym na Filipinach. Nad ranem konwój został zaatakowany przez japońską łódź podwodną, która trafiła Liberty dwoma torpedami. Poważnie uszkodzony okręt został odholowany przez dwa niszczyciele na pobliską plażę w Tulamben, gdzie spoczął na powierzchni. Załoga oraz ładunek zostały uratowane. A potem przyszedł znamienny 1963 rok, w którym potężny wybuch wulkanu Gunung Agung, u stop którego znajduje się wioska Tulamben, zmiótł ogromny, 120 metrowy statek, po wodę i od tamtego czasu spoczywa on tuż przy brzegu. Od tego czasu wrak został opanowany przez tysiące gatunków ryb i koralowców i stał się główną balijską atrakcją nurkową. Na północnym wschodzie znajdują się również inne wspaniałe miejsca takie jak Amed czy Seraya. Znaleźć tam można imponujące rafy koralowe mieniące sie tysiacami kolorów, a dostępne wprost z brzegu. To największa atrakcja tego rejonu nie tylko dla nurków, ale i dla amatorów snorkelingu.

inside_liberty

Z kolei północnym zachodzie wyspy znajduje się Barat National Park, którego częścią jest wyspa Menjangan. Podwodne pionowe ściany schodzące nawet do 80 metrów, na których żyją ogromne rozłożyste gorgonie (gatunek koralowców), ciepła spokojna woda, dobra przejrzystość – nic dodać nic ująć.

menjangan_gorgonia

Na wschodnim wybrzeżu znajduje się miejscowość Padang Bai znana głównie z portu promowego łączącego Bali z wyspami Lombok oraz Nusa Penida. To właśnie tam, na białym koralowym piasku, znaleźć można rafy koralowe ze słynnym miejscem Blue Lagoon oraz dwoma małymi wysepkami Gili Mimpang i Gili Tepekong, w okolicy których nie do rzadkości należą rekiny rafowe oraz żółwie morskie.

crystal_bay_nusa_penida

Od południa Bali oblewane jest przez krystalicznie czyste wody Oceanu Indyjskiego i tu muszę wspomnieć o wyspach Nusa Penida oraz Nusa Lembongan, które leżą w odległości około 35km na wschód od miejscowości Sanur. To jednak miejsca dla bardziej zaawansowanych nurków ze względu na często tam występujące silne prądy i duże oceaniczne fale. Największą atrakcją tego rejonu jest Manta Point położony przy południowym klifie wyspy Penida, gdzie praktycznie zawsze możemy spotkać ogromne manty. Inne równie atrakcyjne miejsce w tym rejonie to Crystal Bay, gdzie w sezonie od sierpnia do września z dużym prawdopodobieństwem spotkamy niesamowitą rybę Mola Mola, czyli Oceanic Sun fish, a po polsku rybogłów.

mola_mola

Jak więc widać, miejsc nurkowych na Bali jest naprawdę sporo, a co ważniejsze, większość reprezentuje poziom światowy. Rafy koralowe są w doskonałym stanie i jest to świetne miejsce dla pasjonatów podwodnej fotografii. Znajdą tutaj miejsca dla siebie zarówno amatorzy tzw. Wide Angle, jak i Macro. Początkujący, zaawansowani amatorzy, jak i zawodowi podwodni fotograficy będą z całą pewnością zachwyceni podwodnym Bali.

Jakie miejsca nurkowe na Bali i w okolicy poleciłbyś szczególnie fotografom?

Tak, jak już wspomniałem, Bali ma sporo do zaoferowania, również pod kątem fotografii. Amatorom Wide Angle (szerokiego kąta) szczególnie poleciłbym USAT Liberty w Tulamben oraz Amed Lipah Bay i Drop Off, ścianę w Menjangan (rozłożyste gorgonie) oraz oczywiscie Manta Point, Crystal Bay czy nurkowanie w dryfcie przy wyspie Lembongan. Dla amatorów Close Up i Macro największym hitem będzie z pewnością plaża Seraya położona niedaleko Tulamben, Puri Jati (północ Bali niedaleko Loviny) oraz Secret Bay znajdująca się obok portu Gilimanuk (przejście promowe z Jawą).

manta

Przypominasz sobie najbardziej niesamowitą sytuację pod wodą, jaka miała okazję Ci się przydarzyć?

Hmm… Każde nurkowanie to właściwie niesamowita sytuacja i wielka przygoda, ale opowiem o czymś, co zdarzyło się całkiem niedawno, kiedy to mieliśmy ogromne szczęście spotkać rekina wielorybiego na wraku Liberty w Tulamben. Nurkowałem z 3- osobową grupą. Jeden z moich podopiecznych był świeżo upieczonym nurkiem zaraz po szkoleniu, które odbył bezpośrednio przed przyjazdem w jednej z polskich szkół nurkowania prowadzących szkolenia w jeziorach. Nieszczęśnik nie przygotował sobie prawidłowo maski przed nurkowaniem (trzeba do niej porządnie napluć lub użyć jakiegoś płynu np. szamponu), skutkiem czego przez całe nurkowanie pływał z zaparowaną maską. W pewnym momencie, kiedy przepływał blisko nas prawie 10 metrowy rekin wielorybi, on nawet nie zareagował. Po wyjściu z wody tylko dziwił się, dlaczego wszyscy w pewnym momencie zaczęli nerwowo gestykulować i wskazywać jeden kierunek, a on niczego nie widział. Biedaczek na pewno długo jeszcze będzie “pluł sobie w maskę“ z tego powodu. Na szczęście udało mi się zrobić wtedy kilka zdjęć temu przepływającemu potworowi.

whale_shark_tulamben

A dlaczego lubisz fotografować właśnie pod wodą?

Fotografia podwodna jest dość wymagająca. Wszystko znajduje się w ciągłym ruchu, w ruchu znajduje się również fotograf bez przerwy popychany przez prąd i falowanie morza czy oceanu. Być może właśnie dlatego najbardziej lubię ten rodzaj fotografii, bo wykonanie dobrych zdjęć pod wodą wymaga naprawdę sporego wysiłku i zaangażowania plus oczywiście szczęścia, ale za to potem przynosi mi ogromną satysfakcję. Poza tym fotografia i videografia sprawia, że praca pod wodą nie wydaje się tak monotonna. Nie ukrywajmy, że nurkuję praktycznie w tych samych miejscach od wielu lat. Oczywiście nie mogę tu nie wspomnieć o sferze finansowej. Fotografowanie i filmowanie turystów, czy to do celów reklamowych, czy innych publikacji, w znacznym stopniu podreperowuje mój budżet.

liberty_diver

No właśnie, sam fotografujesz bardzo często…

Tak, od wielu lat zajmuję się organizowaniem nurkowań, szkoleń i kursów. Zawsze mam ze sobą aparat i niemalże wszyscy klienci kupują na koniec video i zdjęcia jako pamiątkę. Oprócz tego od czasu do czasu zdarzają mi się zlecenia specjalne, tak jak filmowanie reality show, śluby podwodne, a ostatnio zdarzyła się mi gratka, gdyż zostałem zaproszony na Malediwy, aby zrobić dla luksusowego statku – resortu. Jednak teraz najbardziej zaangażowany jestem (wraz z moją żoną Arsih i partnerem Łukaszem) w rozwój naszej szkoły nurkowania na Bali. Jest przy tym dość sporo pracy.

liberty_stern

Zdradzisz, jak zrobić dobre i ciekawe zdjęcie pod wodą?

Przede wszystkim musimy mieć porządny aparat, do tego tzw. obudowę podwodną, lampy błyskowe i oczywiście mieć pojęcie, jak to wszystko ustawić, bo ustawienia automatyczne z reguły dają mizerne efekty. Nie muszę chyba dodawać, że my sami musimy być dobrze “opływani”. Przyda się też wiedza z zakresu kompozycji zdjęć i szczęście, które pozwoli trafić na odpowiednią ciekawą podwodną sytuację. Jak więc widać, na dobre zdjęcie podwodne ma wpływ wiele czynników takich jak sprzęt fotograficzny, pogoda, umiejętności nurka, miejsce nurkowe itd …

soft_coral

Jak najlepiej zabezpieczyć swój aparat?

Do niemalże wszystkich aparatów fotograficznych produkowane są tzw. obudowy podwodne. Do niektórych modeli (tych z wyższej półki) koszt takiej obudowy może znacznie przekroczyć koszt aparatu. Aparat zamknięty jest w szczelnej obudowie, a pod wodą większość jego funkcji włącza się przy pomocy specjalnych wodoszczelnych przycisków wyprowadzonych na zewnątrz obudowy. Musimy niezwykle dbać o czystość uszczelek i smarować je praktycznie przed każdym użyciem przy pomocy specjalnego smaru silikonowego. Największym zagrożeniem jest sytuacja, kiedy przez przeciekającą, nieprawidłowo zamkniętą lub wadliwą obudowę do jej środka wedrze się woda, która zniszczy nasz ukochany aparat. Niestety zdarzyło mi się to już kilka razy w ciągu ostatnich 12 lat.

huge_morey_ell_close_up

Jakie jeszcze niebezpieczeństwa czyhają na fotografów pod wodą? 

Przede wszystkim tak, jak już wcześniej wspomniałem, należy niezmiernie uważać, by nie zalać aparatu. Ale jeśli to mimo wszystko się wydarzy, nie wolno zapominać o swoim bezpieczeństwie, które jest dla nas najważniejsze. Jeśli będąc głęboko zauważymy, że do obudowy kapie woda, nie możemy natychmiast się wynurzyć przekraczając maksymalną predkość wynurzenia, bo ryzykujemy chorobą dekompresyjną. Innym zagrożeniem czyhającym na fotografów może być np. zgubienie się, kiedy zajęci fotografowaniem przestaniemy zwracać uwagę na to, gdzie się znajdujemy. Z tego samego powodu możemy również przestać zwracać uwagę na wskazania przyrządów, które pokazują głębokość, ilość powietrza oraz tzw. czas bezdekompresyjny. Zawsze powinniśmy być czujni i świadomi tego, co dzieje się dookoła nas. Tego wszystkiego uczymy właśnie na naszych kursach.

kurs_fotografii

Czym różni się technika fotografowania pod wodą od tej na lądzie? Jakie są największe trudności?

Pod wodą panują dużo gorsze zmieniające się dynamicznie warunki oświetleniowe. Widoczność (przejrzystość) wody ma też ogromne znaczenie. Z tego powodu powinniśmy być jak najbliżej fotografowanego obiektu i również z tego powodu przy fotografii podwodnej często używamy obiektywów szerokokątnych typu fish eye, które pozwalają na maksymalne zbliżenie się do obiektu.

Oprócz problemu widoczności borykamy się jeszcze ze zjawiskiem absorpcji barw. W miarę zanurzania najszybciej przestajemy widzieć kolor czerwony, następnie pomarańczowy, żółty i zielony. Na głębokości 30m praktycznie widzimy już tylko kolor niebieski i jego odcienie. Ten zanik kolorów jest powodem, dla którego fotografowie pod wodą używają lamp błyskowych nawet w słoneczne dni. Światło lampy błyskowej przebywa w wodzie krótki dystans, w dużym stopniu zachowując wyjściowy rozkład długości fal – i dzięki temu może przywrócić barwy utracone z powodu pochłaniania światła słonecznego przez wodę.

dancing_shrimp_macro

Bez jakiego sprzętu nie obejdziemy się pod wodą, a jaki może się przydać? Co polecasz?

Profesjonalny czy też wysokiej klasy sprzęt fotograficzny jest bardzo drogi, w grę wchodzą sumy często przekraczające 10 000 $. Sama obudowa podwodna może kosztować nawet 6 – 7 tys. dol. Do tego dochodzi zestaw lamp, ramiona do nich, kable itd. Jest również półka aparatów kompaktowych, które przy odpowiedniej konfiguracji (konwerter szerokokątny, nakładki close up i macro + lampa błyskowa) mogą dać nie najgorsze efekty. Dla mało wymagających, którzy chcą mieć po prostu pamiątkę spod wody, niezłą opcją będzie wybranie np. mini kamerki Gopro, która przy dobrych warunkach oświetleniowych sprawdza się nie najgorzej. Tak jak już wspomniałem, warto używać lamp błyskowych (najlepiej 2 szt.), bo znacznie poprawiają kolorystykę zdjęć, choć w przypadku fotografii cyfrowej mamy duże pole do popisu przy postprodukcji.

menjangan_lion_fish_on_gorgonia

Co zrobić, aby zacząć fotografować pod wodą? 

Pytanie dość proste :))) Na początku musimy się nauczyć nurkować. A potem przede wszystkim trzeba chcieć. Im bardziej komuś zależy, tym lepsze efekty osiągnie. Na początku jest ciężko, ale właśnie po to są kursy, internet, fora dyskusyjne i naprawdę obecnie dużo łatwiej jest poszerzać wiedzę. Polecam serdecznie serwis www.wetpixel.com, który jest kopalnią wiedzy dotyczącej podwodnej fotografii i filmowania. No i oczywiście polecam siebie jako instruktora nurkowania oraz podwodnej fotografii.

amed

No właśnie Kriss, opowiedz, jak wyglądają prowadzone przez Ciebie kursy?

Kursy czy też warsztaty fotograficzne maja charakter indywidualny. Program zależy głównie od stopnia zaawansowania osób, którzy w takich zajęciach uczestniczą. Dla zupełnie początkujących organizujemy kurs PADI Underwater Digital Photographer, który jest podstawowym kursem fotografii podwodnej, podczas którego kursanci uczą się podstaw – jak fotografować, jak zadbać o sprzęt i własne bezpieczeństwo. Uczymy takich podstaw jak działanie aparatu, kwestie ekspozycji i kompozycji zdjęcia. Bardzo ważne jest również odpowiednie ustawienie lamp błyskowych i siły błysku. Podczas naszych nurkowań robimy setki zdjęć, które później kursanci powinni własnoręcznie “wywołać”. Uczymy również technik obróbki cyfrowej zdjęć, przy pomocy programów takich jak Photoshop czy LightRoom.

lion_fish_close_up_seraya

Jakich rad udzieliłbyś początkującym amatorom fotografii podwodnej?

Zakładam, że jesteśmy już dobrze wyszkolonymi nurkami, nie mającymi problemów w poruszaniu się pod woda. Po pierwsze oglądać jak najwięcej zdjęć i jak najwięcej zdjęć robić. Uczyć się, czytać fora dyskusyjne i rozmaite tutoriale, których w internecie są całe tony. Dużym problemem dotyczącym podwodnej fotografii jest cena sprzętu. Niestety np. dobrej jakości zdjęcia Wide Angle ciężko jest zrobić przy użyciu jednej lampy błyskowej i aparatu kompaktowego, ale już Close Up czy Macro mogą wyjść całkiem przyzwoite. Wszystko zależy od stopnia determinacji. Osobiście uważam, że każdy, komu naprawdę zależy, jest w stanie nauczyć się robić dobre zdjęcia. Powodzenia !!!

Krzysztof Sieniawski – Instruktor nurkowania, fotograf, pilot wycieczek.
www.DivingBali.info
www.KrissSieniawski.com

 

 

By |2017-02-07T19:27:59+00:00Październik 10th, 2014|Inne, Wywiad, z|4 komentarze

About the Author:

Fotografka i podróżniczka. Od wielu lat eksploruje Azję, a kilka lat temu swój nowy dom znalazła na indonezyjskiej wyspie Bali. Lubi życie z domieszką adrenaliny, śnieg i świeże sushi. Uwielbia swoje trzy balijskie psy. Nie lubi: nudy, braku szczerości i pomidorowej z ryżem. Na co dzień zajmuje się między innymi organizacją wyjazdów do Indonezji. I nie tylko tam.