Dziś wielkie poruszenie w biurze, bo w naszym biurowcu otwarto kawiarnię . Nie żeby była to jakaś szczególnie niezwykła kawiarnia. Wręcz przeciwnie: Starbucksów jest tutaj na pęczki. Tyle, że będzie wygodniej dla pracowników całego Hanston Square Building, bo nie trzeba chodzić po kawę do oddalonego o 300 m. lokalu dwa budynki dalej…

Pamiętam taki czas kilka lat temu, kiedy Starbucks wydawał się nam czymś nadzwyczajnym, bo był niedostępny w Polsce. Każdy pobyt na lotnisku we Frankfurcie, albo zakupy w Berlinie musiały skończyć się mleczną kawą. Do tego kupowaliśmy te obciachowe kubki z serii City Mug. Kiedy w końcu kawiarnie Starbucks pojawiły się w Polsce bardzo łatwo było porównać jakość kawy do naszego Coffee Heaven, któremu amerykańska sieć do pięt nie dorasta.

Tutaj Coffee Heaven niestety nie ma, jest za to mnóstwo Starbucksów. Dokładnie w samym jest ich 142, a na terenie całych Filipin jest w sumie 180 kawiarni należących do tej sieci. Straszne, prawda?

Na szczęście w centrach handlowych można znaleźć także ‚niszowe’ (przynajmniej tutaj) sieciówki sprzedające kawę o nieco lepszej jakości. Do naszych ulubionych należą oczywiście The Coffee Bean & Tea Leaf i przede wszystkim Seattle’s Best Coffee, które kandyduje do miana następny Coffe Heaven.

Tymczasem kiedy za oknem ulewa, nie chce się chodzić i szukać lepszej kawy, to do wyboru pozostaje instant 3w1 lub Starbucks…