Jak to zwykle bywa, na informację o Restaurant natknęliśmy się zupełnym przypadkiem. Że ktoś był i było super. I że jedzenie pyszne. Potem na stronie internetowej KaLui przeczytaliśmy jeszcze, że to najsłynniejsza restauracja w Puerto Princesa. I że wizyta tam jest obowiązkowa. I jeszcze, że… Zresztą sami przeczytajcie.

My w każdym razie to wszystko potwierdzamy: jedzenie było wyśmienite, obsługa perfekcyjna, ceny zaskakująco przyzwoite. A przed restauracją cały czas wił się długi sznureczek osób oczekujących na wolny stolik, bo standardowo trzeba go zarezerwować wcześniej.

Naszym wyborem podczas tego wieczora był „ Special of the Day”, czyli kilka różnorodnych morskich przysmaków.

Najpierw przyszła nasza wodorostowa przystawka.

Filipiny_Puerto_Princesa_Kalui_restaurant_przystawka_z_wodorostów, DSC_5344

Potem świeże steki z tuńczyka (pychota!).

Filipiny_Puerto_Princesa_Kalui_restaurant_stek_z_tuńczyka, DSC_5348

Następnie roladki rybne (rewelacja!).
Filipiny_Puerto_Princesa_Kalui_restaurant_rolada_z_ryby_z_warzywami, DSC_5350

I jeszcze wielkie krewetki (niebo w gębie!).
Filipiny_Puerto_Princesa_Kalui_restaurant_krewetki, DSC_5351

Do tego był jeszcze ryż i warzywa.

Na sam koniec mieliśmy małą niespodziankę, bo przyniesiono nam deser – owoce podane w kokosie (super!)
Filipiny_Puerto_Princesa_Kalui_restaurant_krewetki, DSC_5360

Gdybyśmy nie zamawiali dodatkowo piwa, drinków, kawy i takich tam, zapłacilibyśmy za to wszystko 395 peso, czyli jakieś 29 złotych! Zastrzeżeń nie mamy żadnych i jakież było nasze rozczarowanie, kiedy przy próbie rezerwacji stolika na kolejny dzień okazało się, że… zamknięte, bo niedziela. No cóż, następnym razem…