Kiedy wymyślono hasło „It’s more fun in the Philippines” , zapewne nikt nie przypuszczał, że spodoba się do tego stopnia. Dziś promuje w ten sposób nie tylko kraj, jego prowincje i atrakcje turystyczne, ale też firmy, hotele, restauracje, a zwykli Filipińczycy opracowują kolejne „wariacje na temat”.

Poszperałam dziś w sieci i oto, co znalazłam:

Która podoba się Wam najbardziej?