Kōyō, czyli kolory japońskiej jesieni 🍁🍂🍁🍂 [DUŻE ZDJĘCIA]

Po 5,5 latach życia w Azji w zasadzie nie tęsknię (wreszcie!) za tym wszystkim, za czym tęskniłam jeszcze kilka lat temu. To w Azji mieszkam. To na Bali jest mój dom i moje życie, a z tym poprzednim, europejskim, z każdym rokiem wiąże mnie coraz mniej. Ale nadal tęsknię za… jesienią, co tym bardziej zaskakuje, że mieszkając w Polsce to właśnie tej pory roku nie tylko nie lubiłam, ale i unikałam tak często, jak mogłam, wyjeżdżając w jakieś ciekawsze pogodowo miejsca. Najwyraźniej jednak i tropikalne upały mogą się znudzić, więc przez wiele ostatnich miesięcy wzdychałam marząc o jesiennej aurze, kolorowych liściach, niskim słońcu i jeszcze niższych temperaturach. Aż pewnego wymyśliłam, że mogę zakosztować jesieni nie ruszając się z Azji. Że mogę zobaczyć w Japonii.

Japońska jesień rozpoczyna się już w połowie września na północy wyspy Hokkaido, aby potem stopniowo przesuwać się na południe. W Tokio i Kioto, chyba najczęściej odwiedzanych miastach, obserwować ją można w drugiej połowie listopada, a w niektórych miejscach czerwone kolory maleńkich liści (japońskich klonów) i żółte barwy gingko (miłorzębów) można podziwiać aż do połowy grudnia.

Kōyō to pojęcie, które z pewnością warto znać wybierając się jesienią do Kraju Kwitnącej Wiśni – oznacza dosłownie „czerwone liście”, ale w rzeczywistości odnosi się do barw jesieni w ogóle, zwłaszcza do charakterystycznych liści klonu. Kolory japońskiej jesieni przyciągają każdego roku do kraju tysiące turystów, a i sami Japończycy z chęcią odwiedzają najbardziej atrakcyjne miejsca. W internecie bez trudu znajdzie się więc najciekawsze lokalizacje wraz terminami, w jakich najlepiej się tam wybrać. Pozostaje pojechać. Ja żałuję tylko, że było mi dane zobaczyć jedynie jesień w Tokio, Nikko i Kioto, choć może to i dobrze, bo ten niedosyt sprawia, że mam wielką chęć wybrać się tam raz jeszcze. Na dłużej.

Niewielkich rozmiarów liść japońskiego klonu.

Kompleks świątynny w Nikko.

Świątynia Kōdai-ji, Kioto

W bocznych uliczkach Kioto.

Momiji – liście japońskiej odmiany klonu

Okolice świątyni Eikan-dō Zenrin-ji, Kioto.

Świątynia Tenryū-ji, Kioto

Świątynia Sensō-ji, Asakusa, Tokio

Teren kompleksu świątynnego w Nikko.

Świątynia Kiyomizu-dera, Kioto

Od lewej: Świątynia Sensō-ji, Asakusa, Tokio.
Od prawej: Kanmangafuchi Abyss, Nikko

Momiji raz jeszcze.

Świątynia Eikan-dō Zenrin-ji, Kioto

Okolice kompleksu świątynnego w Nikko.

Świątynia Tenryū-ji, Kioto

Świątynia Hōnen-in, Kioto

Świątynia Kōdai-ji, Kioto

Świątynia Eikan-dō Zenrin-ji, Kioto

Kolory japońskiej jesieni.

Kompleks świątynny w Nikko.

Świątynia Tenryū-ji, Kioto

Kanmangafuchi Abyss, Nikko

Świątynia Eikan-dō Zenrin-ji, Kioto

Most Shinkyō, Nikko

Świątynia Daigo-ji, Kioto

Złoty Pawilon w świątyni Kinkaku-ji , Kioto.

Bo wszyscy fotografują kolory japońskiej jesieni.

  • <3 jak pięknie!!!!

    • Żebyś wiedziała! Po prostu zachwycająco!
      A Wy w Kunming nie macie ładnej jesieni?

    • Ania Błażejewska

      Żebyś wiedziała! Po prostu zachwycająco!

      A Wy w Kunming nie macie ładnej jesieni?

      • Mamy niezłą, ale kompletnie inną :) W grudniu Kunming złocił się miłorzębami :) No a teraz już zaczęły kwitnąć kamelie, azalie i magnolie…