Filipiny w Podróżach (i Birma też)

"Viva Santo Nino! - zakrzyknęli gromko i radośnie festiwalowi tancerze. Viva! - odkrzykuje publiczność. Czas rozpocząć Dinagyang, chyba najbardziej kolorowy z filipińskich festiwali!"  - tak zaczyna się mój ostatni tekst w najnowszym numerze "Podróży".  Zajrzyjcie, poczytajcie! A przy okazji sięgnijcie również po wcześniejsze numery tegoroczne, bo tam czeka na Was birmańska Ngapali (numer sierpniowy) i [...]

Foto: Za co lubię Mandalay (i okolice)

za gwar i barwy miejskich targowisk o poranku za wielki dzwon Mingun (podobno największy na świecie) za klasztory rzeźbione w tekowym drewnie za mnichów chętnych poświęcić swój czas na rozmowy za teatr marionetek za widoki ze wzgórza Sagaing za niedokończoną, choć nadal imponującą Mingun Paya za misterne wstążkowe kształty pagody Mya Thein Tan w Mingun [...]

Historia jednej fotografii: O mnichu, który szukał żony (i nadal szuka)

"Ashina poznałam zupełnie przez przypadek, kiedy zostałam trochę dłużej w klasztorze w Amarapurze. Przysiadł się do mnie, podczas gdy odpoczywałam w cieniu i zadał to samo pytanie, które najczęściej słyszałam w Birmie: - Can I practice some English with you? A potem zaczął o sobie opowiadać. Jak to w klasztorze przebywa już od kilku lat. [...]

Balonowanie

Boję się do tego stopnia, że wiadomość o odwołaniu lotu przyjmuję z pewnego rodzaju ulgą. "Uff, to po kłopocie. Nie lecę, to nie lecę." , myślę sobie wówczas, choć już zaledwie kilka dni później, kiedy przyglądam się balonom unoszącym się o świcie nad Baganem, jest mi trochę żal tego mojego niedoszłego pierwszego lotu . Ale [...]

Dziewczyny rybaków

Czekają. Każdego ranka, kiedy promienie słońca nieśmiało zaczynają się przedzierać przez palmowy gąszcz. O świcie, zanim słońce zacznie zacznie przygrzewać i oświetlać utuloną jeszcze we śnie wioskę. A czasem i w nocy wypatrując świateł gdzieś tam hen, daleko na wodzie. Czekają matki i żony z dziećmi przytulającymi się do omotanych sarongami ud. I jeszcze siostry, [...]

Krewetki z Ngapali

View Point Restaurant to maleńka plażowa knajpka (4 stoliki, kilkanaście krzeseł, parasole + kuchnia z bambusa) prowadzona przez uroczego i tryskającego pozytywną energią Ko Nainga i jego równie uroczą żonę - Aung Naing Soe. Ko Naing, który z zawodu jest stolarzem (aktualnie jedynie podczas pory deszczowej), kilkanaście lat temu otworzył niewielką restaurację przy głównej drodze [...]

Przypadkowa plaża

Wylądowałam na plaży. Przypadkiem. Jaki jest sens jechać na plażę do Birmy mieszkając na Filipinach? Żaden, szczerze mówiąc. A w każdym razie prawie żaden. Zresztą, znacie mnie trochę, ja nawet nie mieszkając na Filipinach nie zdecydowałabym się odwiedzić w Birmie plaży. Choćby dlatego, że Birma ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko turkusową wodę i [...]

By | 2 grudnia 2013|Categories: Birma, Podróże po Azji|Tags: , , , , , , |8 komentarzy

Ile świątyń jest w Baganie

W XI wieku Manuha, król Monów z Thaton, chcąc rozpowszechnić buddyzm w królestwie rządzonym przez Anawrahtę, wysłał doń mnicha Shin Arahana. Choć misja zakończyła się sukcesem, krewki król Anawrahta nie otrzymawszy oczekiwanych tekstów buddyjskich, postanowił wysłać na południe swoją armię. Zabrano stamtąd wszystko, co wartościowe, z Tripitaką, starymi tekstami buddyjskimi włącznie. Anawrahta chcąc jednak w [...]

By | 29 listopada 2013|Categories: Birma, Podróże po Azji|Tags: , , , , , |3 komentarze

Zemsta natów

Dawno, dawno temu pewien mnich uratował z tonącego statków dwóch młodych chłopców - Pyaniego i Pyadę. Mijały lata, a kiedy chłopcy co nieco dorośli, ten sam mnich znalazł w lesie wygrzebane z ziemi i okaleczone ciało nieżywego zodziego, birmańskiego alchemika. Uważało się wówczas, że takie ciało ma wielką moc, zatem mnich zaniósł owego zodziego do [...]

By | 27 listopada 2013|Categories: Birma, Podróże po Azji|Tags: , , , , , , , , |2 komentarze

Na wschód czy na zachód

Otwieram jedno oko. Nic z tego - zamyka się z lubością w ciągu kilku sekund. Próbuję z drugim. To samo. Na szczęście dzień wcześniej uprzedziłam Kasię (bo właśnie z Kasią jestem w Birmie) o mojej awersji do porannego wstawania i powiedziałam, że gdybym, jak to zwykle bywa, ociągała się wymyślając coraz to nowe argumenty "przeciw", [...]

Inna Birma?

Z okien samolotu lądującego w Yangonie widzę bujną tropikalną zieleń i rzędy okazałych podmiejskich osiedli. Na lotnisku, w kolejce imigracyjnej, zanim zdążę rozczarować się faktem, że nie działa moja malezyjska karta sim (a jednak!), z zaskoczeniem zauważam wifi. Działa! Udaje się wysłać maila! Kontrola paszportowa wydaje się być formalnością, bez tej ponurej atmosfery, która towarzyszyła [...]

Shwedagon Paya

Właśnie dla Shwedagon Paya warto zatrzymać się w Yangonie na dłużej. Ten wielki kompleks świątynny znany również pod nazwą Złotej Pagody to nie tylko kolejny birmański zabytek, ale przede wszystkim najświętsze miejsce dla mieszkańców Birmy. Legenda mówi, że po tym jak Gautama Budda osiągnął Oświecenie medytując pod drzewem bodhi, wybrało się do niego dwóch braci [...]

Tańczący z wiosłami

Birmańskie jezioro Inle to jedna z najpopularniejszych destynacji turystycznych w tym kraju. Ale nie tylko. To również dom dla około siedemdziesięciu tysięcy ludzi, w znakomitej większości należących do ludu Intha. Intha zamieszkiwali wcześniej południowe rejony kraju, a nad wody jeziora przybyli dopiero w XIV wieku. Dziś trudnią się przede wszystkim rybactwem. Chcąc spotkać rybaków najlepiej [...]