[Foto] Jeśli na spacer, to do Hanoi

Zaraz napiszecie, że absolutnie nie mam racji, bo przecież skutery, bo hałas, bo w ogóle gdzieś indziej (tu padnie nazwa) może być i spokojniej i bardziej klimatycznie. I zgadza się, takie miejsca znajdą się bez trudu. Ale po pierwsze Hanoi zachwyca mnie od "zawsze", czyli od momentu, kiedy pojechałam tam po raz pierwszy te kilka [...]

Mai Lộc: od rykszarza do fotografa

Przychodzi na świat w 1966 roku w Duc My, niewielkiej miejscowości w wietnamskich Central Highlands, jako jeden z pięciorga dzieci. Wychowywany głównie przez matkę z dzieciństwa pamięta przede wszystkim bezwzględną biedę oraz ojca, który miał w sumie aż cztery różne żony i szesnaścioro dzieci. Potrafi też przywołać pamięcią trochę obrazków z wojny wietnamskiej: żołnierzy uczących [...]

Lampy, lampki, lampeczki

- Chyba po prostu tradycyjny czerwony… - zastanawialiśmy się głośno nad zakupem wietnamskiego lampionu w Hoi An. - A może filetowy? Albo granatowy? Czerwony jest chyba jednak trochę ZBYT tradycyjny… - Ale okrągły czy ten bardziej wydłużony? - sami nie wiedzieliśmy, który z dziesiątek lampionów podoba nam się najbardziej, skutkiem czego podjęcie tej w założeniu [...]

By | 12 stycznia 2014|Categories: Podróże po Azji, Wietnam|Tags: , , , , , |2 komentarze

Historia jednej fotografii: Szczęśliwa para z Wietnamu

Wszystko zaczęło się od pewnego zdjęcia. Pełną optymizmu i radości życia fotografię starszej pary zauważyłam w jednej z galerii w uliczkach Hoi An w październiku ubiegłego roku. Zachwyciła od pierwszej chwili tak, że nie namyślając się długo postanowiłam zdjęcie zakupić i od ponad roku mam przyjemność codziennie zerkać na tych szczęśliwych dziadków. Do dziś nieustannie [...]

Świątynia Literatury

Dwa lata temu byłam tam sama. Prawie zupełnie sama, bo z wyjątkiem pary zakochanych Wietnamczyków (dziewczyna w charakterystycznym czerwonym berecie na głowie idąca pod ramię z chłopakiem) i jeszcze kilku osób nieśpiesznie przechodzących gdzieś w oddali. Było spokojnie i cicho. Tak cicho, że i zgiełk miasta był ledwo słyszalny. Po dwóch latach wybrałam się tam [...]

Wietnamczycy

Pani straganiarka z Sajgonu przyniosła mi mały plastikowy stołeczek, chwilę po tym, jak zobaczyła, że schroniłam się obok jej stoiska przed deszczem. I na migi pokazała "usiądź sobie tutaj, bo padać pewnie będzie dłuuugo" . A potem ze spokojem wróciła swoich zajęć, a właściwie ich braku. Bo przecież padało. Na dworcu autobusowym (gdzieś na trasie [...]

Trzy kolory: Mui Ne

- Motor! Motor! Wypożycz od nas motor! - krzyczał za mną jeden z młodych ludzi siedzących pod blaszaną budką w okolicach wietnamskich Wydmy Białej. - I tak nie dasz rady chodzić, bo wydmy są za duże. Mimo namów, a potem ostentacyjnego wzruszenia ramionami pana w koszulce z Che Guevarą, nie skusiłam się na rajd po [...]

Pływające targi Delty Mekongu

Być może miałam zbyt wygórowane oczekiwania. Być może zabójczo wczesne wstawanie (5.00 rano) nie służy mi do tego stopnia, ze potem nie potrafię czerpać radości z pozostałej części dnia. Być może nie powinnam być tak naiwna, jak byłam i uwierzyć, ze moja wycieczka łódką będzie "inna niż wszystkie, jedyna w swoim rodzaju". Być może niepotrzebnie [...]