100 najlepszych momentów 2015 roku

Pierwotnie miało być ich 10, potem może 20, niepostrzeżenie zebrało się 50, potem zaraz 100, a pewnie tych wszystkich fajnych, radosnych i ekscytujących chwil udałoby się zebrać i więcej, bo wygląda na to, że mamy całkiem fajne i szczęśliwe życie. Obawiam się jednak, że nie mielibyście cierpliwości tego wszystkiego oglądać. Dodam więc tylko, że to był dobry [...]

Dom w Pererenan

Pererenan to taka mała balijska wioska na północ od surfersko- hipsterskiego Canggu. Rozciąga się po dwóch stronach ruchliwej szosy prowadzącej do świątyni Tanah Lot, choć jej część od strony morza jest zdecydowanie przyjemniejsza. Trafić do Pererenan jest bardzo prosto: można skręcić w spokojną drogę wijącą się wzdłuż urokliwych zielonych tarasów ryżowych lub pojechać nieco dalej, [...]

[Bali]: Faceci w czerni

Ostrzegano nas przed nimi od samego początku: że pewnego dnia przyjdą, że będą chcieli pieniądze i że mamy zapłacić im bez zbędnych dyskusji. Mówiono, że pojawią się, kiedy nadejdzie właściwy moment i że nie ma sensu ich szukać, bo znajdą nas sami. Mijały tygodnie. O całej sprawie zdążyliśmy już zapomnieć, aż nagle pewnego dnia pod [...]

[priv] O psie, który jeździł skuterem

Gdybym mądre książki o wychowaniu psów przeczytała, ZANIM zdecydowaliśmy się zaadoptować Charliego, a nie na dzień po tym fakcie, być może uniknęlibyśmy wielu psich problemów wychowawczych. Choć najpewniej Charliego w ogóle nie byłoby w naszym życiu (dziś zupełnie nie potrafię sobie tego wyobrazić), bo przecież już na pierwszym spotkaniu był modelowym przykładem rozbestwionego psiaka o [...]

Balijskim plażom mówimy „dość”?

Nasza przygoda z balijskimi plażami zaczęła się na Pandawa Beach. Trafiliśmy tam niejako przypadkiem, pewnego niedzielnego popołudnia i choć widok z góry na turkusowe morze był naprawdę przepyszny, to już na dole srodze się rozczarowaliśmy. Być może z powodu odpływu morza (wody było jak na lekarstwo), być może z powodu dzikich tłumów (niedziela + jakieś [...]

[Bali]: Zaklinacz węży

Kiedy przez ulicę w balijskim Sanur przelazł 4,5 metrowy pyton, w najbliższej okolicy wybuchła panika. W sumie nic dziwnego, bo taki pyton z całą pewnością budzi respekt. Na szczęście (i na nieszczęście, ale o tym później), niemalże natychmiastowo do akcji wkroczył on, 59-letni strażnik Ambar Arianto Mulyo, samozwańczy zaklinacz czy też poskramiacz węży. W gruncie [...]

[Bali]: Festiwal Latawców

Latawce na Bali widać chyba dosłownie wszędzie, wystarczy nieco zadrzeć do góry głowę i to nawet nie ruszając się z kanapy (co właśnie czynię). Ale tylko raz do roku odbywa się wielki Bali Kite Festival. Tegoroczny odbył się w ubiegły weekend, więc nie zastanawiając się długo, wybraliśmy się i my, aby podejrzeć radosnych jak dzieci [...]

[priv] Anomalie

- Orientujesz się, gdzie są nasze ciepłe rzeczy? - z delikatnym, ale zauważalnym niepokojem w głosie zapytał Krzych przedwczoraj, kiedy wieczór zapowiadał się chłodniej niż zwykle. Na Bali przyszła zima. No powiedzmy, że jesień. Temperatury spadły do drastycznych 24 stopni Celsjusza wieczorem (a w nocy nawet do 22), zatem jak mniemam, w klapkach i szortach [...]

[priv] 6 tygodni później

Kiedy pewnego słonecznego dnia otworzyłam chińską szafę stojącą w łazience, natknęłam się na czające się w niej ciemne niezidentyfikowane zwierzę łypiące na mnie z czeluści miniaturowej szuflady. - Znowu mamy w domu jakiegoś stwora. - wyszeptałam przez telefon do Krzycha. - Jaszczurka pewnie. - zignorował mnie mąż. - Jak wrócę z pracy, to zerknę. - [...]

[priv] Balijczyk w rodzinie

Poznaliśmy się w kolorowej knajpce na plaży, dość znienacka zostaliśmy z impetem wycałowani i skutek tych energicznych psich pocałunków jest taki, że począwszy od niedzielnego wieczoru mamy nowego domownika. Charlie zamieszkał z nami dość nieoczekiwanie, bo choć gdzieś tam w głębi duszy myśleliśmy sobie, żeby mieszkając na Bali, zaopiekować się jednym z tutejszych psów, to [...]

[priv] Kury z naszego gangu

Podczas gdy my w ubiegłym tygodniu bawiliśmy w Singapurze, w otwartym living roomie naszego balijskiego domu zamieszkał nietoperz, który poczuł się w nim, jak u siebie. Z wszystkimi tego konsekwencjami. Szukając tego nieproszonego gościa nieoczekiwanie znaleźliśmy sporego jaszczura bezstresowo łypiącego na nas z sufitu. Ale najpierw, już pierwszego dnia, spotkaliśmy żabę. Przycupnęła sobie wieczorem w [...]

[priv] Bali Post

Podczas pakowania znaleźliśmy stertę sentymentalnych różności: stare notesy z notatkami z podróży sprzed lat, bilety z przeprowadzki na Filipiny, książeczkę szczepień psa Borysa, wydrukowane zdjęcia, których nie było już komu przekazać, papiery potrzebne do zakupu motoru dla rodzinki z cmentarza, notatki na skrawkach papieru, horrendalnie wysokie lub tylko wysokie manilskie rachunki za prąd, klucze do [...]