Wesoły (?) autobus

Nie rusza pusty. Szkoda benzyny na takie kursy. Niby różnie to bywa, bo wszystko zależy od pory dnia i trasy, ale pod Waltermartem zwykle ludzi zbiera się sporo. Tłum. Czasem taki, że trzeba poczekać w kolejce. Dzisiaj tylko 8 pasażerów? Dziwne. Ale może kierowca młody, niedoświadczony. No i ważne, że rusza. Byle do przodu. Trąbi [...]

Sierpień w instagramie

Nasze życie w sierpniu podzieliło się w zasadzie na dwie części: manilską i sulaweską. Pierwsze dwa tygodnie to przede wszystkim dalsza mniej i bardziej interesująca eksploracja Manili (z wizytą w Muzeum Narodowym włącznie) plus przygotowania do wyjazdu. Czy wspomniane muzeum jest miejscem wartym odwiedzin, w szczególności wizyty podczas jedno- czy dwudniowego pobytu w Manili, to [...]

Instagramowy lipiec

Lipiec minął jeszcze szybciej niż czerwiec i obfitował w zdecydowanie większą ilość wydarzeń i to wydarzeń różnego kalibru. Uwaga: przygotujcie się na sporo zdjęć! Zatem po kolei. 1. PRACOWICIE Początek miesiąca był jeszcze spokojny. Standardowo nadrabiałam zaległości i bywały dni, kiedy dostając już totalnej głupawki z powodu niewychodzenia z domu, robiłam jedynie takie oto zdjęcia [...]

Pinto Art Museum

Wystarczy mniej więcej godzina albo półtorej (ta druga opcja przy założeniu dłuższego stania w manilskich korkach), aby po przejechaniu brudnych, zatłoczonych i głośnych ulic metropolii, znaleźć się w zielonej enklawie. Pinto Art Museum zbudowano na wzgórzach Antipolo (w północnej części Metro Manili) i już od pierwszych chwil, moment po tym, jak minie się ciężką bramę, [...]

Ciemna strona miasta

Jest wieczór, ok. godz. 20.30. Grupka przyjaciół, która spełniła swoje marzenie o wyjeździe na Filipiny wraca zmęczona jeepneyem z całodniowego zwiedzania Manili. Mają przy sobie aparaty fotograficzne, telefony, gotówkę. Nagle, do jeepneya wpada dwóch mężczyzn, którzy grożąc turystom nożami wymuszają gotówkę, telefony i jakimś tylko cudem udaje się zatrzymać aparaty. Pozostali pasażerowie nie reagują, są [...]

2 lata na Filipinach, czyli „Wywiad z nami”

Dwa lata na Filipinach minęły nam co prawda wczoraj, ale w związku z tym, że było co świętować, obiecany "wywiad z nami", czyli Wasze pytania o nasze życie na Filipinach i Filipiny w ogóle, zamieszczamy dopiero dziś. Kolejność przypadkowa i nie tylko. Sporo tych pytań! (na te, które były bardzo do siebie podobne odpowiadaliśmy tylko [...]

Gdzie jest Jovie?

Zdjęcia chciałam przekazać. Zdjęcia Jovie, czyli mamy, plus zdjęcia jej męża, córki (tej, która akurat była w domu), siostrzenicy i kilku jeszcze innych członków rodziny, których imion nie zapisałam i nie pamiętam. Dawno temu obiecałam. Tak dawno, że aż wstyd. Jovie poznałam w lipcu. Mieszkała w Caloocan, w domu skleconym z byle czego - kawałków [...]

Lato w mieście

Gorąco! Słońce świeci praktycznie od rana do wieczora, "oficjalne" średnie temperatury w najbliższej okolicy dobiły ostatnio do ok. 35 stopni Celsjusza (bo odczuwalne to już zwykle bliżej 42-45), ludzie przemykają chyłkiem chowając się w cieniu lub chroniąc się przed słońcem, jak się tylko da, a jeszcze chętniej okupują klimatyzowane (czasami aż absurdalnie klimatyzowane) centra handlowe [...]

Aliwan, czyli królowa fiest

Nie chciało mi się. Mało to zresztą powiedziane. Przez kilka dobrych dni szukałam mniej i bardziej absurdalnych wymówek, a wszystko to w jednym celu - żeby nie ruszać się nigdzie, tylko zostać w domu. Tak po prostu. Trochę z lenistwa. Kilka powodów nawet znalazłam: - do w domu czeka na mnie dużo pracy; - bo [...]

10 powodów, dla których Manila da się lubić

To trudne miasto. W najlepszym wypadku niełatwe. Zmuszające do nieustannych kompromisów, zwolnienia tempa. Z dnia na dzień uczące cierpliwości. A z drugiej strony nie pozostawiające obojętnym. Manilę albo lubi się albo nie. Osobiście udało mi się to miejsce pokochać. Miłością bynajmniej nie od pierwszego wejrzenia, więc z założenia trwalszą. Ciekawi jesteście, dlaczego Manila daje się [...]

Wytyczne

Żadnych mini spódniczek i prześwitujących bluzek dla pań! Żadnych szortów ani podkoszulek dla panów! Dostaliśmy szczegółowe wytyczne dotyczące wymaganego sposobu ubierania się pracowników budynku. Właściwie nie tyle pracowników samego budynku, ale tych osób, które pracują dla jego mieszkańców, tj. pomocy domowych (zwanych tutaj "służącymi"), niań, kierowców i ochroniarzy. I tak... W przypadku kobiet akceptowalne są: [...]

Koszmar czy bajka?

Najbardziej niebezpieczna młodzież świata. Miliony sztuk nielegalnej broni. Przeludnienie przekraczające wszelkie normy. Ludzie wegetujący w slumsach. Narkotyki, przemoc, bieda. Miejskie gangi ze Sputnikiem na czele. 7 milionów ludzi uzależnionych od metamfetaminy. Nocne, czasem krwawe akcje antynarkotykowej policji. Tondo, czyli lokalne piekło na ziemi. New Bilibid, czyli miasteczko więzienne, w którym za luksus posiadania własnego pokoju [...]

Manilskie Walentynki

U nas w domu Walentynek się nie obchodzi, natomiast na Filipinach i owszem. No i nie ma się co dziwić, bo jedną z pierwszych rzeczy, które znalazłam w internecie z samego rana, był raport, na podstawie którego Filipińczycy zostali uznani za najbardziej romantycznych wśród Azjatów (szczerze mówiąc, choć nie mam w tej mierze szerokich doświadczeń, [...]

Chiński Nowy Rok w Manili

Zaparkowaliśmy na parkingu, w okolicy którego unosił się intensywny zapach moczu. Bo blisko stamtąd na Ongpin street, czyli główną ulicę manilskiego Chinatown, gdzie spodziewaliśmy się natrafić na obchody powitania Chińskiego Nowego Roku - Roku Wodnego Węża. I nie pomyliliśmy się. Na Ongpin było wszystko. Pękate baloniki w kolorze żółto-pomarańczowym i w kształcie węży. Inne baloniki [...]

W Manili również zima

Pewnego listopadowego dnia w ubiegłym roku w pokoju Angelique, która u nas wówczas pracuje, spostrzegam ciepłą wełnianą czapkę z pomponem. Firmy NIKE. - Twoja czapka, Angelique?- dziwię się - Moja. - odpowiada dziewczyna. Nie daje mi to spokoju. - Ale, hmmm… będziesz ją nosić? - Tak, m'am. Bo jak wychodzę wieczorem na spacery z Borysem, [...]

Nocleg w Manili?

Bądźmy szczerzy. Manila nie jest idealnym miejscem dla tych, którzy przybywają na Filipiny marząc o rajskich widokach. Manila jest brzydka, niemiłosiernie zakorkowana i szarobura. Do tego wszystkiego nie wszędzie jest tu stuprocentowo bezpiecznie i choć metropolia ma swój urok, tak naprawdę rzadko kto potrafi go dostrzec. Przekonywać do Manili nie będę. I wiem, że czegokolwiek [...]

Tak mieszkamy

Budynek, w którym mieszkamy, zwykle nazywamy po prostu "blokiem", choć ma, bagatela, prawie 50 pięter należąc tym samym do najwyższych budynków w Manili i… na całych Filipinach. Wraz z dwoma innymi drapaczami chmur tworzy kompleks zlokalizowany przy Greenbelt (centrum handlowym) i w bliskiej odległości od dziesiątek restauracji, parków, sklepów i dobrych hoteli. Całość składa się [...]

Piekło w raju

- Wystarczy, że pojedziemy za tą śmieciarką i trafimy bez problemu.- tłumaczy Filipińczyk, z którym pewnego lipcowego dnia jadę do Tondo, gdzie znajduje się wysypisko śmieci i Ulingan, dzielnica slumsów zbudowana wokół usytuowanej tam fabryki węgla drzewnego. Ulingan przy ujściu rzeki Pasig do morza to tak naprawdę małe miasteczko z tą różnicą, że nic nie [...]

Oblicza Manili

Manila to w rzeczywistości kilkunastomilionowa metropolia znana pod nazwą Metro Manila i składająca się z 17 miast różniących się pomiędzy sobą sposobem zagospodarowania przestrzeni, gęstością zaludnienia i dochodami mieszkańców. To biznesowe centrum Filipin, stolica kulturalna kraju i jednocześnie obszar, gdzie zlokalizowane są największe slumsy. Podsumowując - obrazki z Manili, te ładne i te, na które [...]

Dampa, czyli mokry rynek

Pierwsza dampa, na którą trafiamy (już chyba mija rok od tamtego czasu!), to właściwie taka mini-dampa w okolicy Home Depot w Ortigas. Zmęczeni i głodni szukamy wówczas jakiejś knajpki z sensownym jedzeniem i obsługa jednej z restauracji pokazuje nam ryneczek, gdzie można kupić owoce morza we wszelkiej postaci tłumacząc, że potem nam to wszystko na [...]

No to Quiapo!

Quiapo to kościół? Też, ale nie tylko (o kościele będzie przy innej okazji). To dzielnica starej Manili i miejsce, gdzie kupisz na przykład: chińskie pluszowe misie i pirackie płyty; figurki Czarnego Nazarejczyka i filmy porno; roślinki i trutki na szczury; rybki w woreczkach i większe ryby na patyku; karabiny (plastikowe, też na szczury) i kolorowe [...]

By | 22 sierpnia 2012|Categories: Filipiny, Filipiny - Manila|Tags: , , , , , , |0 komentarzy

Hari Kristong = Chrystus Król

W piątek w Quiapo ponownie spotkałam tę czwórkę ubraną w długie do kostek szaty przypominające nieco te noszone przed wiekami. Były wśród nich dwie nieśmiałe kobiety, długowłosy mężczyzna oraz starszy człowiek w pomarańczowym płaszczu i strojnej czapce. - To Hari Kristong - wyjaśnił mi Ariel, Filipińczyk z którym miałam okazję pojechać w te okolice. - [...]

Powódź w Manili, dzień 3.

To dzień wielkiego sprzątania. Powoli spada poziom wód w rejonach powodziowych, równie powoli ludzie wracają do swoich domów. Jest co czyścić i czego szukać, bo zalane wcześniej ulice zmieniły się w rzeki błota albo odkryły śmieci, czyli to wszystko, co uprzednio wypłynęło z domów mieszkańcom zalanych terenów. Poszły w ruch szczotki, szmaty i wiadra z [...]