Coron revisited

To właśnie do Coron polecieliśmy, aby spędzić nasz pierwszy filipiński weekend poza Manilą. Polubiliśmy to miejsce prawie natychmiast i to do tego stopnia, że poziom naszej sympatii nie obniżył się nawet wtedy, kiedy długie godziny mokliśmy tam w tajfunowym deszczu. Nie obniżył się też długo potem. Do Coron mieliśmy i nadal mamy sentyment. Okazja kolejnego [...]

Taj Mahal Azji

Największą pasją Dona Mariano Ledesma Lacsona, właściciela 440 hektarowej plantacji trzciny cukrowej w okolicy Talisay City na wyspie Negros były podróże. Nic więc dziwnego, że to właśnie podczas jednego ze swoich wojaży poznał wybrankę swojego serca. W Marii Braga, Portugalce z Macau, zachochał się niemal natychmiastowo i bez pamięci. Niebawem odbyły się oświadczyny, potem ślub [...]

Batanes! Ostatnie dni na wyspie Batan

Wyspa Batan, czyli to wszystko, czego tu jeszcze nie było. Opuszczona amerykańska baza wojskowa i buszujące wokół krowy. Fundacion Pacita, najlepsza opcja mieszkaniowa na Batanes. Widoki na wyspie Batan. Cztery krowy na zielonym tle. Valugan Beach - plaża kamienista. Imnajbu, ostatnia miejscowość przy drodze. Potem kończy się asfalt i zostają jedynie ścieżki. Widok z okolic [...]

Batanes! Wyspa Sabtang

Zorientowałam się ostatnio, że nigdy nie skończyłam mojej małej relacji z wysp Batanes, bo natychmiast po powrocie z północy wyjechaliśmy na południe na Tawi-Tawi, potem do Indonezji, potem mieliśmy solidne kłopoty w domu, aby na koniec wyjechać do Malezji. Szalony to był czas;) Dzisiaj więc wyspa Sabtang - zdjęciowo. Po lewej: Wyrób vakuli, lokalnych nakryć [...]

Kalinga – świat na wyciągnięcie ręki

Przez sąsiednie podwórko przebiega roześmiana, na oko czterdziestokilkuletnia kobieta, a za nią dwie kury i stadko kurczaków. Kobieta wbiega do domu po trochę ziarna i rzuca je z głodnym ptakom śmiejąc się jeszcze głośnej. Po podwórzu nieśpiesznie przechadza się czarna maciora z małymi, przebiegają rozwrzeszczane koguty, gdzieś w oddali słychać krzyk dziecka, a ja mam [...]

Recepta na małe wakacje

1. Znajdź dobry powód albo przynajmniej pretekst. W naszym przypadku rolę pretekstu doskonale spełniła jutrzejsza mała rocznica, która w tym roku wypada w poniedziałek, co daje idealną okazję do przedłużenia weekendu o przynajmniej jeden dzień. W tej sytuacji można oczywiście domyślić się, że już dobre kilka miesięcy temu wiedzieliśmy, że GDZIEŚ na pewno pojedziemy. Tylko [...]

Aliwan, czyli królowa fiest

Nie chciało mi się. Mało to zresztą powiedziane. Przez kilka dobrych dni szukałam mniej i bardziej absurdalnych wymówek, a wszystko to w jednym celu - żeby nie ruszać się nigdzie, tylko zostać w domu. Tak po prostu. Trochę z lenistwa. Kilka powodów nawet znalazłam: - do w domu czeka na mnie dużo pracy; - bo [...]

Caramoan, czyli prawie jak El Nido

W przewodniku Lonely Planet czytamy, że "dotarcie do Caramoan ma w sobie trochę przygody" i jest w tym nieco prawdy. Choć właśnie z naciskiem na "nieco". Bo czy przygodą jest dotarcie do portu w Sabang (np. półtorej, może dwie godziny w klimatyzowanym minibusie)? Niekoniecznie. Trochę więcej tej "przygody" jest w przeprawie łodzią z Sabang do [...]

Perfekcjonista od zmierzchu do świtu

Majestatyczny; perfekcyjny w swoim stożkowym kształcie (cytując Wikipedię - najbardziej perfekcyjny na świecie); wysoki na 2462 metry n.p.m.; ciągle aktywny (od 1616 roku naliczono 48 erupcji, co czyni go najbardziej aktywnym filipińskim wulkanem); zaliczany do stratowulkanów i do Pacyficznego Pierścienia Ognia; usytuowany na Filipinach, na południu wyspy Luzon nieopodal miasta Legazpi w regionie Bicol; widoczny [...]

Czy Boracay to raj?

Zamknij oczy. Zrelaksuj się. Wyobraź sobie spokojne turkusowe morze, plaże o nieskazitelnie białym piasku, pokaźnych rozmiarów palmy i łódki leniwie kołyszące się na wodzie. Poczuj promienie przygrzewającego cały dzień słońca. Wyobraź sobie tłumy turystów wylegające późnym popołudniem na plażę. Jeszcze większe tłumy spacerujące wieczorem nadmorską promenadą. Setki najczęściej wielkich hoteli i restauracji wybudowanych nad brzegiem [...]

Filipińska Bucket List

Już jakiś czas temu zdążyłam dojść do wniosku, że z Filipinami sprawa wygląda następująco - im dłużej się tu mieszka i im więcej miejsc miało okazję się odwiedzić, tym… jeszcze większą ochotę ma się na kolejne. Powstała więc krótka lista, która potem niepostrzeżenie zamieniła się w listę całkiem długą. A potem jeszcze dłuższą. Planowalam się [...]

Dinagyang!

Kierowca głośno westchnął, kiedy sytuacja zmusiła go do stania w korku tak długim, jak kolejki za dawnych czasów w Polsce, kiedy na przykład do pobliskiego sklepu "rzucili" … kawę. Kawałek dalej jego coraz to bardziej niewyraźna mina mówiła, że długo już nie pojedziemy i faktycznie, chwilę potem zatrzymał samochód i przepraszającym tonem tłumaczył, że droga [...]

Pagudpud, czyli obrazki z raju

Nie lubię plaż. Nudzą mnie szybciej niż przeciętną osobę. Zwykle wytrzymuję jakieś maksymalnie 2 dni prażąc się z książką na słońcu, a potem uciekam. Tak już mam i rzadko bywa inaczej. Ale przyznaję, że czasem bywa - wtedy kiedy trafiam na nieprzeciętną plażę. Półtora roku temu znalazłam taką na Lomboku w Indonezji, a ostatnio okazało [...]

10 powodów, dla których warto odwiedzić Ilocos Norte

Z dalekiej północy wyspy Luzon wróciłam jakiś czas temu i najchętniej pojechałabym znów. Choćby jutro. I choćby dla któregoś z poniższych powodów. 1. WRESZCIE PRZESTRZEŃ! Tam wreszcie da się porządnie odetchnąć. Bo wiadomo - w Manili są miliony ludzi, setki tysięcy samochodów, domów, hałas i zanieczyszczone powietrze. Na drogach Luzonu nie jest niestety dużo lepiej [...]

I ♥ Vigan

Z ulicy dobiega charakterystyczny odgłos końskich kopyt uderzających o brukowaną uliczkę. Kalesa przystaje na moment, prawdopodobnie zabierając turystów pragnących w ten sposób obejrzeć miasto. Po chwili ruszają - turyści, woźnica i zaprzęgnięty do kalesy koń, aby przemierzyć w ten sposób ulice Vigan, kolonialnej perełki na północy wyspy Luzon. Jest najwyższa pora, aby po doprowadzeniu się [...]

Atrakcje Boholu

Bohol, to jak zapewne wielu z Was się orientuje, wyspa położona na południowy wschód od Cebu w centralnej części regionu Visayas i jedno z tych miejsc na Filipinach, które najczęściej decydują się odwiedzić zarówno lokalni, jak i zagraniczni turyści. Wszystkich ich bez wyjątku przyciąga tam naturalne piękno okolicy, doskonała baza wypadowa do nurkowań i snoreklingu [...]

Banaue, czyli filipińskie pola ryżowe po raz drugi

Banaue, niewielkie górskie miasteczko w prowincji Ifugao na wyspie Luzon po raz pierwszy odwiedzamy pod koniec ubiegłego roku. Drugi raz planujemy wybrać się tam już na początku maja, ale jakoś nie bardzo nam to wychodzi, bo albo okazuje się, że są inne plany na weekend albo ogarnia nas lenistwo i zostajemy w domu albo też [...]

Czekoladowe Wzgórza

Czekoladowe Wzgórza, jedną z największych filipińskich atrakcji turystycznych, widać już z okien samolotu lądującego w Tagbilaran, największym mieście wyspy Bohol. Właśnie w ten sposób pewnego październikowego poranka również i my mamy okazję zobaczyć te słynne trawiaste garby. Mają kształt prawie że jednolitych stożków i są w kolorze brązowawym, ale wbrew pozorom, nie mają nic wspólnego [...]

Malapascua Island

Wyobraźcie sobie jasny piasek, turkus morza, delikatny powiew wiatru i... ciszę. Z tym kojarzy nam się Malapascua i właśnie dlatego kojarzy nam się jak najlepiej. Choć prawdopodobnie, gdyby się uprzeć, na Filipinach bez problemu znalazłoby się więcej tego typu idyllicznych wysepek. Ruch samochodowy? Zapomnijcie. Od czasu do czas gdzieś w oddali przemknie motor, co nie [...]

Foty, fotki, foteczki

BILANS OSTATNICH DWÓCH TYGODNI SPĘDZONYCH Z ASIĄ I RAFAŁEM: - 0 podziemnych rzek, - 1 ugryziona i w rezultacie spuchnięta stopa, - 1 wulkan, - 1 solidnie rozcięty mały palec, - 2 tarasy ryżowe, - 2 nieudane próby oszustwa w restauracji, - 2 małe miasta, - 3 lotniska, - 3 duże miasta, - 4 nieudane [...]

Ranking filipińskich destynacji

Dokładnie dziś mija pół roku od czasu, kiedy postawiliśmy nasze walizki i kontenery ze zwierzakami na filipińskiej ziemi i kiedy zaklnęłam głośno i soczyście rozglądając się wokół ze zgrozą. Pół godziny później przedzieraliśmy się przez korki w Manili (1,5 godziny później nadal się przedzieraliśmy), aby w końcu trafić do naszego mieszkania, które prawie przyprawiło mnie [...]

Batanes dzień 2.

Całą noc wieje. Tak mocno, że kiedy budzimy się o 6 rano mając w głowie wielkie plany w temacie porannej wycieczki, musimy z nich zrezygnować, bo w tej sytuacji obawiamy się nieco jazdy na skuterze. Przykładamy głowy do poduszek i do rzeczywistości wracamy za dobre 3 godziny. Decydujemy się na mały spacer po Basco w [...]

Batanes dzień 1.

Samolot na Batanes odlatuje ok. 5 rano, zatem aby dotrzeć na czas, trzeba wstać o... nieludzkiej 2.30. Potem niespokojne oczekiwanie na lotnisku - bo to, czy samolot odleci, nie jest sprawą oczywistą i sporo już odnotowano przypadków, kiedy loty zostały odwołane z powodu pogody albo.. zbyt ciężkich bagaży podróżujących. Ale tym razem wszystko odbywa się [...]