[Filipiny] Od bohatera do kidnapera

W ostatnim czasie jego nazwisko znów pojawiło się w filipińskich mediach. To z jego powodu od 5 lutego 2014 dyplomaci i oficjele z Filipin, aby odwiedzić Hong Kong (nawet tranzytem), muszą ubiegać się o wizę. To przez niego prezydent Aquino co rusz musi się tłumaczyć, dlaczego nie wystosował formalnych przeprosin wobec poszkodowanych obywateli Hong Kongu. [...]

By | 2017-02-07T19:28:12+00:00 11 lutego 2014|Categories: Filipiny - życie|Tags: , |4 komentarze

Wesoły (?) autobus

Nie rusza pusty. Szkoda benzyny na takie kursy. Niby różnie to bywa, bo wszystko zależy od pory dnia i trasy, ale pod Waltermartem zwykle ludzi zbiera się sporo. Tłum. Czasem taki, że trzeba poczekać w kolejce. Dzisiaj tylko 8 pasażerów? Dziwne. Ale może kierowca młody, niedoświadczony. No i ważne, że rusza. Byle do przodu. Trąbi [...]

Sierpień w instagramie

Nasze życie w sierpniu podzieliło się w zasadzie na dwie części: manilską i sulaweską. Pierwsze dwa tygodnie to przede wszystkim dalsza mniej i bardziej interesująca eksploracja Manili (z wizytą w Muzeum Narodowym włącznie) plus przygotowania do wyjazdu. Czy wspomniane muzeum jest miejscem wartym odwiedzin, w szczególności wizyty podczas jedno- czy dwudniowego pobytu w Manili, to [...]

Urodziny Elmiry

Był tort z popularnej na Filipinach cukierni Red Ribbon (Black Forest - podobno tamtejszy hit). Były świeczki, które należało zdmuchnąć po tym, jak pomyślało się życzenie. Były baloniki od sióstr i braci z flamastrowymi napisami "Happy Birthday Elmira beautiful". Było mnóstwo autentycznej radości, bo przecież nie dość, że takim tortem dzieci zajadały się dopiero drugi [...]

Instagramowy lipiec

Lipiec minął jeszcze szybciej niż czerwiec i obfitował w zdecydowanie większą ilość wydarzeń i to wydarzeń różnego kalibru. Uwaga: przygotujcie się na sporo zdjęć! Zatem po kolei. 1. PRACOWICIE Początek miesiąca był jeszcze spokojny. Standardowo nadrabiałam zaległości i bywały dni, kiedy dostając już totalnej głupawki z powodu niewychodzenia z domu, robiłam jedynie takie oto zdjęcia [...]

Pinto Art Museum

Wystarczy mniej więcej godzina albo półtorej (ta druga opcja przy założeniu dłuższego stania w manilskich korkach), aby po przejechaniu brudnych, zatłoczonych i głośnych ulic metropolii, znaleźć się w zielonej enklawie. Pinto Art Museum zbudowano na wzgórzach Antipolo (w północnej części Metro Manili) i już od pierwszych chwil, moment po tym, jak minie się ciężką bramę, [...]

Ciemna strona miasta

Jest wieczór, ok. godz. 20.30. Grupka przyjaciół, która spełniła swoje marzenie o wyjeździe na Filipiny wraca zmęczona jeepneyem z całodniowego zwiedzania Manili. Mają przy sobie aparaty fotograficzne, telefony, gotówkę. Nagle, do jeepneya wpada dwóch mężczyzn, którzy grożąc turystom nożami wymuszają gotówkę, telefony i jakimś tylko cudem udaje się zatrzymać aparaty. Pozostali pasażerowie nie reagują, są [...]

Instagramowy czerwiec

Pomyliłby się ten, kto pomyślałby, że "Instragramowy czerwiec" to mój oryginalny pomysł - zainspirowała mnie Ania, która na co dzień mieszka w Andaluzji i to właśnie dzięki Niej pomyślałam sobie, że skoro i tak iPhone'a, a nie aparat mam zwykle przy sobie, być może dobrym pomysłem będzie taka instagramowa relacja z tego, co działo się [...]

Lipcowa tapeta na pulpit

Planowo miało być wakacyjnie: plaża, palma i lazurowa woda, ale w związku ze specjalna prośbą jest mały Armageddon nad Makati. A plaża i plama nie uciekną, będą w przyszłym miesiącu;) Do wzięcia tapety o poniższych wymiarach: - rozdzielczość 1280x800 pixeli - rozdzielczość 1366x768 pixeli - rozdzielczość 1680x1050 pixeli - rozdzielczość 1920x1200 pixeli

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki!

- A mnie z okazji Dnia Matki córki zabiorą do restauracji. - pochwaliła się Dalia, na co dzień nie tylko matka, ale również kosmetyczka. - Zawsze mnie zabierają. Taki rodzinny obiad, ewentualnie lunch gdzieś w restauracji, to chyba najczęstszy sposób celebracji Dnia Matki obchodzonego na Filipinach …. dzisiaj, czyli

Gdzie jest Jovie?

Zdjęcia chciałam przekazać. Zdjęcia Jovie, czyli mamy, plus zdjęcia jej męża, córki (tej, która akurat była w domu), siostrzenicy i kilku jeszcze innych członków rodziny, których imion nie zapisałam i nie pamiętam. Dawno temu obiecałam. Tak dawno, że aż wstyd. Jovie poznałam w lipcu. Mieszkała w Caloocan, w domu skleconym z byle czego - kawałków [...]

Aliwan, czyli królowa fiest

Nie chciało mi się. Mało to zresztą powiedziane. Przez kilka dobrych dni szukałam mniej i bardziej absurdalnych wymówek, a wszystko to w jednym celu - żeby nie ruszać się nigdzie, tylko zostać w domu. Tak po prostu. Trochę z lenistwa. Kilka powodów nawet znalazłam: - do w domu czeka na mnie dużo pracy; - bo [...]

10 powodów, dla których Manila da się lubić

To trudne miasto. W najlepszym wypadku niełatwe. Zmuszające do nieustannych kompromisów, zwolnienia tempa. Z dnia na dzień uczące cierpliwości. A z drugiej strony nie pozostawiające obojętnym. Manilę albo lubi się albo nie. Osobiście udało mi się to miejsce pokochać. Miłością bynajmniej nie od pierwszego wejrzenia, więc z założenia trwalszą. Ciekawi jesteście, dlaczego Manila daje się [...]

People Power Revolution 27 lat później

"Pamiętam, że kiedy jechałem z ojcem samochodem, musieliśmy umieścić na zewnątrz białą wstążkę. Inaczej prawdopodobnie ostrzelaliby nas snajperzy", "Dziewczyny, czy to stare, czy młode, prosiły żołnierzy o odłożenie broni oferując im żółte kwiaty", "Żółty był kolorem rewolucji. Wszędzie na EDSA było widać żółte kwiaty i wstążki", "Zakonnice, księża i zwykli ludzie modlili się w prawdziwym [...]

Slapshock, czyli Manila rocks!

Pisałem już kiedyś o filipińskiej muzyce pop, o jazzie i reggae, ale o mocniejszym graniu jeszcze nie było. O zespole Slapshock usłyszeliśmy przypadkiem, kiedy koleżanka Marta w ubiegłym roku szukała płyt z “filipińskim metalem”. Ktoś w sklepie poradził jej album “Kinse Kalibre”, posłuchałem i byłem zaskoczony. Pozytywnie! Zespół powstał w 1997 roku w Manili i [...]

Manilskie Walentynki

U nas w domu Walentynek się nie obchodzi, natomiast na Filipinach i owszem. No i nie ma się co dziwić, bo jedną z pierwszych rzeczy, które znalazłam w internecie z samego rana, był raport, na podstawie którego Filipińczycy zostali uznani za najbardziej romantycznych wśród Azjatów (szczerze mówiąc, choć nie mam w tej mierze szerokich doświadczeń, [...]

Chiński Nowy Rok w Manili

Zaparkowaliśmy na parkingu, w okolicy którego unosił się intensywny zapach moczu. Bo blisko stamtąd na Ongpin street, czyli główną ulicę manilskiego Chinatown, gdzie spodziewaliśmy się natrafić na obchody powitania Chińskiego Nowego Roku - Roku Wodnego Węża. I nie pomyliliśmy się. Na Ongpin było wszystko. Pękate baloniki w kolorze żółto-pomarańczowym i w kształcie węży. Inne baloniki [...]

W Manili również zima

Pewnego listopadowego dnia w ubiegłym roku w pokoju Angelique, która u nas wówczas pracuje, spostrzegam ciepłą wełnianą czapkę z pomponem. Firmy NIKE. - Twoja czapka, Angelique?- dziwię się - Moja. - odpowiada dziewczyna. Nie daje mi to spokoju. - Ale, hmmm… będziesz ją nosić? - Tak, m'am. Bo jak wychodzę wieczorem na spacery z Borysem, [...]

Nocleg w Manili?

Bądźmy szczerzy. Manila nie jest idealnym miejscem dla tych, którzy przybywają na Filipiny marząc o rajskich widokach. Manila jest brzydka, niemiłosiernie zakorkowana i szarobura. Do tego wszystkiego nie wszędzie jest tu stuprocentowo bezpiecznie i choć metropolia ma swój urok, tak naprawdę rzadko kto potrafi go dostrzec. Przekonywać do Manili nie będę. I wiem, że czegokolwiek [...]

Piekło w raju

- Wystarczy, że pojedziemy za tą śmieciarką i trafimy bez problemu.- tłumaczy Filipińczyk, z którym pewnego lipcowego dnia jadę do Tondo, gdzie znajduje się wysypisko śmieci i Ulingan, dzielnica slumsów zbudowana wokół usytuowanej tam fabryki węgla drzewnego. Ulingan przy ujściu rzeki Pasig do morza to tak naprawdę małe miasteczko z tą różnicą, że nic nie [...]

Oblicza Manili

Manila to w rzeczywistości kilkunastomilionowa metropolia znana pod nazwą Metro Manila i składająca się z 17 miast różniących się pomiędzy sobą sposobem zagospodarowania przestrzeni, gęstością zaludnienia i dochodami mieszkańców. To biznesowe centrum Filipin, stolica kulturalna kraju i jednocześnie obszar, gdzie zlokalizowane są największe slumsy. Podsumowując - obrazki z Manili, te ładne i te, na które [...]

Dampa, czyli mokry rynek

Pierwsza dampa, na którą trafiamy (już chyba mija rok od tamtego czasu!), to właściwie taka mini-dampa w okolicy Home Depot w Ortigas. Zmęczeni i głodni szukamy wówczas jakiejś knajpki z sensownym jedzeniem i obsługa jednej z restauracji pokazuje nam ryneczek, gdzie można kupić owoce morza we wszelkiej postaci tłumacząc, że potem nam to wszystko na [...]

No to Quiapo!

Quiapo to kościół? Też, ale nie tylko (o kościele będzie przy innej okazji). To dzielnica starej Manili i miejsce, gdzie kupisz na przykład: chińskie pluszowe misie i pirackie płyty; figurki Czarnego Nazarejczyka i filmy porno; roślinki i trutki na szczury; rybki w woreczkach i większe ryby na patyku; karabiny (plastikowe, też na szczury) i kolorowe [...]

By | 2015-01-21T17:36:49+00:00 22 sierpnia 2012|Categories: Filipiny, Filipiny - Manila|Tags: , , , , , , |0 komentarzy