[dziennik podróżny]: Trekking w rejonie Everestu

Zaczęło się dość niewinnie - przy okazji planowania kolejnego wyjazdu do Nepalu natknęłam się na stare notatki. Choć dziś brzmią nieco naiwnie, ciekawie było do nich zajrzeć i przypomnieć sobie ten trekking sprzed lat, to zmęczenie, to zimno. Brakowało wtedy czasu na dłuższą trasę, więc wybór padł tygodniowy trekking na rejon Everestu. Był marzec 2009 [...]

Fuji-san (3776 m n.p.m.) – spełnienie marzeń

Wulkan nieśmiało wyłaniał się zza chmur już w Kawaguchiko, a potem od czasu do czasu ukazywał się pomiędzy drzewami na tzw. Fuji Subaru Line, czyli ciągnącej się przez 30 km drodze do 5th Station - miejsca, z którego w sezonie przybysze z całego świata rozpoczynają trekking na górę Fuji, a cała reszta odwiedzających podziwia rozpościerające [...]

W poszukiwaniu japońskiej wiosny

Nie marzyłam o spędzeniu wiosny w Japonii. Kiedy mieszkałam w Polsce, to wprawdzie właśnie wiosna była moją ulubioną porą roku, ale od wielu lat tęsknię przede wszystkim za jesienią, na przykład taką w wydaniu japońskim. Wiosny w Japonii zatem nie planowałam, myślałam raczej o powrocie w tamte strony w listopadzie, kiedy na Bali zaczyna padać. [...]

Gunung Rinjani (3726 m n.p.m): najpiękniejszy wulkan Indonezji

Rinjani. Najpiękniejszy i drugi pod względem wysokości wulkan Indonezji. Jezioro o barwie turkusu. Jeden z najtrudniejszych trekkingów. Moje marzenie. W ubiegłym roku moje plany wejścia na Rinjaniego legły w gruzach aż dwa razy. Najpierw, dokładnie rok temu, nie zebrała się grupa, z którą miałam wyruszyć (wtedy wydawało mi się jeszcze, że grupy są dobrym pomysłem), [...]

Dzień w Kioto [DUŻE ZDJĘCIA]

To był bardzo krótki dzień w Kioto. Jesienią, podczas poprzedniego pobytu w Japonii, spędziłam w tym mieście kilka dni, więc tym razem, na przełomie marca i kwietnia, Kioto w ogóle nie było w planach. Nie twierdzę, że nie miałam ochoty tam wrócić, ale było tyle innych miejsc, które chciałam odwiedzić, więc z wielkim żalem skreśliłam [...]

Historia jednej fotografii: Rodzina królewska z Boti

W Boti zatrzymuję się w domu króla Nama Benu. Spotykam go dopiero wieczorem, bo ten spokojny i pełen autorytetu mężczyzna przez osiem dni tygodnia pracuje w polu wraz ze swoimi podwładnymi. Dopiero ostatniego, dziewiątego dnia tygodnia odpoczywa nie opuszczając wioski. Władca Boti uczestniczy w każdym aspekcie życia społeczności, począwszy od ceremonii związanych z narodzinami i [...]

Wyprawa na Tamborę: na dachu Sumbawy

Bywało magicznie. Wtedy, kiedy nasz prom płynący z Bali na Lombok zatrzymał się w oczekiwaniu na wejście do portu, w międzyczasie wybiła północ i zaczęło się muzułmańskie święto Idul Fitri, a my mogliśmy podziwiać setki fajerwerków przy dźwiękach modlitw muezinów płynących z licznych meczetów. Kiedy chwilę potem przemierzaliśmy Lombok na motorach, a wyspa żyła tak, [...]

Miejsca na Bali: Jezioro Tamblingan

Lubię spędzać weekendy nad jeziorem Tamblingan. To zaledwie nieco ponad godzina drogi z domu, może półtorej, a przed oczami mam zupełnie inną Bali. Inną temperaturę, inny zapach powietrza, nieco inny świat. Jezioro Tamblingan to najmniejsze z trzech jezior (oprócz bliźniaczego jeziora Buyan i sławnego z powodu jeszcze sławniejszej świątyni jeziora Bratan) położone w wielkiej kalderze [...]

Historia jednej fotografii: Dziadek znad Pangong Tso

Dziadek Gongma mieszka w maleńkiej wiosce położonej nad himalajskim jeziorem. Spangmik, bo tak się nazywa ta wioska, liczy sobie zaledwie kilkanaście domków. Jest tak mała, że zupełnie nie opłaca się tam dostarczać poczty – trzeba ją odbierać kilkadziesiąt kilometrów dalej. Mieszkańcy wioski utrzymują się z uprawy pól, a czasem wynajmują turystom pokoje w swoich domach. [...]

Gunung Kerinci (3805 m n.p.m.): na dachu Sumatry

Powoli zapadał zmrok. W oddali słychać było jeszcze ostatnie nawoływania muezinów i dźwięki zwykłej wieczornej krzątaniny. Przejeżdżaliśmy właśnie przez jakieś niewielkie sumatrzańskie miasteczko, którego nazwa dawno wyleciała mi z pamięci. Pamiętam tylko górującą nad nim sylwetkę wulkanu Kerinci. I pamiętam, że niespodziewanie zaczęłam się bać.‌ Widok na wulkan Kerinci z Kersik Tuo. ‌ [...]

TOP Indonezja: KOMODO [DUŻE ZDJĘCIA]

Obawiam się, że istnieje NAPRAWDĘ niewielkie prawdopodobieństwo, abym kiedykolwiek miała dosyć Komodo. Już sama jego nazwa kryje w sobie obietnicę przygody. Oczami wyobraźni widziałam więc siebie wylegującą się na plażach o białym piasku i pływającą wśród wielobarwnych rybek. Snułam plany eksploracji małych, uroczych wysepek, otoczonych turkusową wodą. I oczywiście wyobrażałam sobie spotkania ze słynnymi smokami. [...]

Kōyō, czyli kolory japońskiej jesieni 🍁🍂🍁🍂 [DUŻE ZDJĘCIA]

Po 5,5 latach życia w Azji w zasadzie nie tęsknię (wreszcie!) za tym wszystkim, za czym tęskniłam jeszcze kilka lat temu. To w Azji mieszkam. To na Bali jest mój dom i moje życie, a z tym poprzednim, europejskim, z każdym rokiem wiąże mnie coraz mniej. Ale nadal tęsknię za… jesienią, co tym bardziej zaskakuje, [...]

Fotograficzne podsumowanie roku 2016 [DUŻE ZDJĘCIA]

Gdyby tradycji miało stać się zadość, powstałby w tym miejscu kolejny wpis z serii “25 ulubionych zdjęć”, ale że dziwny to był rok i fotografowałam o wiele rzadziej niż zwykle, to podejrzewam, że miałabym problem z wyborem, bo w zasadzie nie ma wielu zdjęć, z których jestem zadowolona (i nie piszę tego po to, aby [...]

Lombok 4 lata później

Lubię wracać w miejsca, w których już byłam; tam, gdzie czułam się wyjątkowo dobrze; tam, skąd wracałam zalewając się łzami i obiecując, że wrócę; że jak najszybciej przyjadę raz jeszcze. Dokładnie tak było w przypadku Kuty na Lomboku, w której 4 lata temu zakochałam się tak bardzo, że zamiast planowanych dwóch czy trzech dni, spędziłam [...]

10 powodów, dla których warto odwiedzić Flores

Flores marzyła nam się od dawna, ale dziwnym trafem wszystko układało się tak, że przez długi czas nie mogliśmy tam dotrzeć. Za to, kiedy już w końcu dotarliśmy... miesiąc później byliśmy na wyspie raz jeszcze. Bo warto. 1. Flores to kilka ciekawych wulkanów, a wśród nich ten najbardziej interesujący i widowiskowy, czyli Gunung Kelimutu i [...]

Pocztówki z Komodo [GALERIA ZDJĘĆ]

Wyobraźcie sobie turkusowe wody, a w nich najbardziej kolorowe z kolorowych rybek. Do tego plaże o białym pudrowym piasku. Małe i większe wysepki. Niewielkie osady przycupnięte gdzieś na wybrzeżu. Pokryte sawanną wzgórza, z których roztaczają się wspaniałe widoki. I wreszcie słynne smoki, największe na świecie jaszczury. Witamy na Komodo! Kanawa - dobre miejsce na [...]

Historia jednej fotografii: Sąsiadka Dina

Gdybym była nieco rozczarowana dość obojętnym przyjęciem zdjęć przez pięknooką Inaretę, Dina wynagrodziłaby mi wszystko z nawiązką. Tą sąsiadkę Inarety też udało mi się namówić na kilka portretów poprzednim razem i również jej przywiozłam ostatnio kilka odbitek. Na wieść, że przyjechałam raz jeszcze i przywiozłam zdjęcia, przybiegła do mnie zdyszana, zerknęła na swe podobizny i [...]

Historia jednej fotografii: Inareta i tatuaż

Zanim ja zwróciłam uwagę na Inaretę, ona zwróciła uwagę na mój tatuaż. Władczo sięgnęła po moją rękę, a potem przyglądała mu się długo cmokając z niedowierzaniem raz za razem, aż w końcu nie wytrzymała i zapytała towarzyszącego nam Petera, czy ten tatuaż to z Sumby. I już po chwili kiwała głową z jeszcze większym niedowierzaniem. [...]

Spacer po uliczkach George Town. Fotograficznie.

Robię ostatnio porządki w starych zdjęciach i tym samym mogę Was dzisiaj zabrać na mały spacer po moim ulubionym George Town. Prawda, że klimatycznie? ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌

O zakupach w singapurskiej Ikei i nie tylko

- Jak było w Singapurze? - zapytaliśmy niedawno znajomych z Bali, którzy właśnie mieli okazję spędzić tam parę dni. - Ach, super! - zaczęli swoją opowieść - Najpierw, jeszcze w drodze z lotniska pojechaliśmy do... Ikei. Cieszyliśmy się jak dzieci! Przecież my w Ikei nie byliśmy całe lata! I tak się zaczęło. W ciągu następnych [...]

Jak przypadkowo spędzić Nowy Rok w Stambule? (i tego nie żałować)

Wyobraźcie sobie taką oto sytuację: Sylwester, godziny okołopołudniowe. Siedzicie właśnie w pociągu do Berlina, bo stamtąd odlatuje Wasz samolot do Omanu. Nowy Rok zaplanowaliście przywitać właśnie na jego pokładzie. W pociągu nieco nudnawo. Patrzycie za okno (tam zwykła zimowa plucha), czytacie, przeglądacie internet, aż wtem... postanowiliście się upewnić, o której dokładnie odlatuje ten Wasz wymarzony [...]

[Indonezja]: Sumba, czyli co?

Od ponad dwóch tygodni próbuję napisać o Sumbie. O zatrzymanych w czasie wioskach i tradycyjnych chatach z nieproporcjonalnie długimi dachami pokrytymi strzechą. O krajobrazie usianym wapiennymi wzgórzami, żyznymi polami ryżowymi i o nieprawdopodobnie szerokich i pustych plażach. I lazurowym morzu, w którym pływają delfiny. O wyspie, gdzie tradycja jest wciąż żywa. O miejscach, gdzie w [...]

[foto]: Trekking na Gunung Batur

Bądźmy szczerzy - wulkan Batur nie może równać się ani z Gunung Bromo ani z Kawah Iljen, ale to wcale nie znaczy, że należy go pominąć. Sami zresztą zobaczcie:

[Indonezja]: Kawah Ijen – w przedsionku piekła

Pobudka o północy i stroma droga wijąca się zygzakiem w górę. Potem długi marsz niemalże po omacku. Jednostajne kroki, noga za nogą, prawie na półśpiąco. Czujemy pierwsze opary siarki, a to może oznaczać tylko jedno - Kawah Ijen już blisko. Na górze kaldery jesteśmy szybciej niż można byłoby przypuszczać. Stojąc przy tablicy z ostrzeżeniem o [...]